Strefa Ślubna
Luty 11, 2012, 04:22:30
1 Godzina
1 Dzień
1 Tydzień
1 Miesiąc
Zawsze
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Strona główna
Pomoc
Zaloguj się
Rejestracja
Efektywna reklama na forum sprzedawana za pomocą AdTaily
(PLALLADTAILY0002)
Strefa Ślubna
>
Strefa Ślubna
>
Strefa planowania
>
Biżuteria i obrączki..
> Wątek:
Nasze opowieści zaręczynowe
Strony:
1
2
3
4
5
6
[
7
]
8
Do dołu
Drukuj
Autor
Wątek: Nasze opowieści zaręczynowe (Przeczytany 6235 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
sonja
Wiedźma-plotkara
Skąd: toruń
Ilość piw: 3724
Wiadomości: 20219
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #150
:
Grudzień 01, 2008, 10:08:22 »
"Należę do ciebie, kochanie" - tytuł bollywoodzkiego filmu:) tak podpowiada Wikipedia
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Strefa Ślubna
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #150 :
Grudzień 01, 2008, 10:08:22 »
Zapisane
panikarola
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd:
Ilość piw: 1728
Wiadomości: 11713
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #151
:
Grudzień 01, 2008, 10:12:31 »
a dzieki!!! nie chcialo mi sie szukać
Zapisane
Nic tak nie cieszy, jak seria z pepeszy.
didi_loczek
Wiedźma-plotkara
Skąd: Juelich
Ilość piw: 2631
Wiadomości: 7591
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #152
:
Grudzień 01, 2008, 10:13:05 »
Cytat: zwierzatko_mojej_mamy Grudzień 01, 2008, 09:59:22
panikarola
ewentualny grawer na obraczke
Google mówi że to znaczy : "I am yours, darling"
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Justin Bieber: "God sent me here to sing"
Daft Punk: "We didn`t send anyone..."
dragonfly
Wiedźma-plotkara
Skąd: Shrivenham
Ilość piw: 3228
Wiadomości: 16406
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #153
:
Grudzień 01, 2008, 10:39:33 »
Cytat: nionczka Grudzień 01, 2008, 07:35:56
Cytat: dragonfly Grudzień 01, 2008, 07:23:28
nionczka link=topic=2002.msg287120#msg287120 date=1228155419]
Mielismy taki zwyczaj (i nadal mamy) ze sobie komentujemy na innych slubach i weselach co nam sie podoba a co nie. I jestesmy bardzo krytyczni. I on zawsze mówil: "my bysmy tak nie zrobili", "My wybralibysmy inne menu, etc".
nionczka
dobrze, ze cie nie zaprosilam na moje wesele
Ale my tak po polsku obadujemy i tylko kiedy sa powody. Np. wyszczerbione talerze i cieknaca klima nad glowami gosci.
[/quote]
no wiesz, ze zartowalam... my w sumie tez tak mamy
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
justynaaaa2
Wiedźma-plotkara
Skąd: Warszawa
Ilość piw: 5693
Wiadomości: 27156
pitu pitu :)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #154
:
Grudzień 01, 2008, 11:14:54 »
jeju ale fajny wątek
historie świetne, nawet dwa razy miałam łzy w oczach, przy historii malutenkiej i tachogti
a historia golindy ze znajomością z liceum prawie jak moja własna, tylko, że my nie mamy królika, więc nie wiem jak się zakończy
Zapisane
Głupie myśli ma każdy, ale mądry je przemilcza...
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
wrobelek0403
Wiedźma-plotkara
Skąd: sercem Kraków, ciałem Poznań (do czasu...)
Ilość piw: 4161
Wiadomości: 21454
matka załozycielka klubu R :)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #155
:
Grudzień 02, 2008, 12:33:36 »
justynaaaa2
ale psa macie
Zapisane
"Wszystkie na swojej drodze spotykałyśmy beznadziejnych mężczyzn. Spotykanie beznadziejnych mężczyzn jest, uwzględniając prawa statystyki, w pełni uzasadnione".
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
marlen_ka
Wiedźma-plotkara
Skąd: O-ka
Ilość piw: 968
Wiadomości: 4680
kobieta szczęśliwa
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #156
:
Grudzień 02, 2008, 12:42:26 »
cudowny wątek :
:
a moje zareczyny sie troche przeciągnęły w czasie....
najpierw pół roku po mojej osiemnastce moj P. wziął mnie na zakupy i oglądaliśmy pierścionki.. wybrałam jeden i po prostu poszlismy sobie do domu:) za jakieś 2 tygodnie miałam imieniny i wtedy zaskoczył mnie totalnie, bo wpadł do mnie do domu i kwiatami w ręce i tak znienacka wypalił.... sorki Kochanie że nie dam Ci prezentu na imieniny, ale chciałabym, żebyś miała ode mnie to. I wyciągnął z kieszenie pieścionek (oczywiście ten, który mi się podobał) i mi go włożył na palec. ja taka zdezorientowana zapytałam- czy TY mi sie oświadczasz? on mi powiedział, ze nie wyobraża sobie życia beze mnie i chociaż wie, ze na razie jestem za młoda i że mamy czas, to chciałby, zebym nosiła pierścionek od niego, że mnie to do niczego nie zoboziązuje, ale niech to bedzie pierścionek zareczynowy taki tylko dla nas,nie informując nikogo o tym, że sie zareczamy (moja mama pewnie padłaby na zawał). i to były nasze pierwsze ciche zareczyny.
i wszystko byłoby OK, gdyby nie zakrecona Marlena, która oczywiście pierścionek zgubiła tak po pół roku
i P. zaczął sobie żartować, że drugiego pierscionka i oficjalnych zareczyn to nie bedzie, bo jeśli bede pierscionki w takim tempie gubić, to On bedzie musiał tylko na nie kase wydawać.
sprawa z zareczynami troche ucichła i wtedy mój Mąż sprawił mi najwieksza niespodzinke na urodziny, jaka tylko mogłabym sobie wymarzyć. Wtedy mieszkaliśmy osobno ja w Olsztynie wynajmowałam z koleżanką mieszkanie a on ponad 100 km ode mnie. z racji moich okrągłych 20m urodzin robiłam w piątek duża impreze. do ostatniej chwili myślałam, że P nie bedzie, bo podobno był w delegacji.... a tu w trakci :party:e imprezy dzwonek do drzwi i wpada z kwiatami w reku i mówi, ze jednak wpadł na chwilke, bo w koncu z Poznania nie jest tak daleko..... rozczulił mnie tym bardzo.impreza sie odbyła, wypiliśmy hektolitry alkoholu (wiadomo, studenci) i nad ranem padliśmy spać. nie wiem jak to sie stało, ale nawet przed pójsciem spać udało mi sie naczynia i cała reszte do kuchni pozanosić. rano wstaliśmy skoro świt koło południa i trzeba było ogarnąć mieszkanie, bo wyglądało jak po tornadzie. zwlokłam sie, z cieżkim kacem z łózka i tak tylko w jego koszulce zaczęłam w kuchni zmywać. nagle P zawołał mnie do pokoju klęknął i tak po prostu wyciagnął pierscionek i powiedział, że jestem dla niego kobietą, z która chce przeżyć całe życie i mi sie oświadczył. po prostu totalny szok. najpierw mnie zamurowało potem założyłam pierscionek a potem chyba sie zgodizłam, bo w końcu po ślubie jestem
to była dla mnie kompletna niespodzianka, naprawde nic nie podejrzewałam i dlatego było tak cudownie ( śmiejemy sie teraz że skoro mi sie oświadczył, kiedy wygladałam jak ostatnie nieszczescie to naprawde musi mnie kochać). troszke gorszy był finał tej historii, bo kiedy już ochłonęliśmy i pojechalismy do domu, powiedzeć o tym rodzicom, to okazało sie ze moja siostra miała wypadek, jest z mama w szpitalu i cała kojejną noc czuwaliśmy na korytarzu pod jej salą z nadzieją, że wszystko bedzie OK.
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
effik
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd: universe
Ilość piw: 2293
Wiadomości: 15587
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #157
:
Grudzień 02, 2008, 09:19:58 »
Cytat: zwierzatko_mojej_mamy Grudzień 01, 2008, 09:59:22
panikarola
ewentualny grawer na obraczke
Drogie Panie, wybaczcie, że wczoraj nie odpowiedziałam, gdyż świętować poszłam
Owszem, biorę to pod uwagę jako grawer, jak podpowiada
zwierzątko
I znaczy to dokładnie "należę do ciebie kochanie", jest to i tytuł filmu, i fragment piosenki.
A skoro o grawerach mowa, jest jeszcze opcja: tum jahaan main wahaan (gdzie będziesz ty, tam będę ja)
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
ishka82
Wiedźma-plotkara
Skąd: Ostrowiec Św.
Ilość piw: 3453
Wiadomości: 21934
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #158
:
Grudzień 03, 2008, 09:31:44 »
Świetny wątek
Może i swoją historię dopiszę, ale w tej chwili brak mi weny
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Jeśli życie karmi Cię cytrynami zrób z nich lemoniadę
tachogti
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd: Katowice
Ilość piw: 1346
Wiadomości: 7566
Leniwiec :)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #159
:
Grudzień 08, 2008, 10:38:47 »
Cytat: justynaaaa2 Grudzień 01, 2008, 11:14:54
jeju ale fajny wątek
historie świetne, nawet dwa razy miałam łzy w oczach, przy historii malutenkiej i tachogti
a historia golindy ze znajomością z liceum prawie jak moja własna, tylko, że my nie mamy królika, więc nie wiem jak się zakończy
Zapisane
Typical sharp-shooting, hard-drinking, katana-wielding, happily divorced housewife
callja
Wiedźma-plotkara
Skąd: Wrocław
Ilość piw: 1232
Wiadomości: 5236
zouza w pretensjach - podobno ;)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #160
:
Grudzień 09, 2008, 12:32:04 »
Zdobyłam się na odwagę... Zatem kilka króciutkich opowieści o paru okolicznościach przyrody "postawionych na głowie" - w moim przypadku to norma
Najpierw latami opłakiwane przez świętej pamięci babcię staropanieństwo moje (
panienka co to w twoim wieku jeszcze za mąż nie poszła i Panu Bogu nowych wiernych nie przysporzyła to grzech śmiertelny!
), całkowity brak randek, znajomych płci męskiej, zaproszeń na imprezy i takie tam... Pewnego dnia nagle - pojawia się taki jeden, stwierdza krótko "Nie dam się spławić" i miesiąc po tej deklaracji oznajmia "Chcę z Tobą spędzić całe życie". Na moje (z lekkim niedowierzaniem wypowiedziane) "Czy wiesz, że to zabrzmiało jak oświadczyny?" odpowiada "Tak, wiem".
Mijają dwa miesiące, o czwartej nad ranem zostaję nagle zbudzona i półprzytomna słyszę zadane spokojnym głosem pytanie - "Wyjdziesz za mnie?". Odpowiadam "Tak" zanim zdążam się na dobre rozbudzić
Kilka dni później dostaję w prezencie srebrny naszyjnik.
Miesiąc później mówimy o naszym postanowieniu rodzicom (jednym i drugim), jego są oszołomieni, zwłaszcza że wstępną date ślubu wyznaczamy już za pół roku. Mój tatuś kąśliwie komentuje w moim kierunku "A co on w tobie widzi, bo ja nie wiem?"
Kolejne półtora miesiąca - wyznaczamy ostateczną datę ślubu. Moi rodzice kiwają tylko głowami i mówią "Wasza sprawa, jesteście dorośli", jego mamusia oznajmia "To ja na ślub nie przyjeżdżam! Jak śmiecie tak się rządzić, nikogo o zdanie nie pytać!". P. pakuje kilka podstawowych drobiazgów w jedną walizeczkę, wychodzi z domu i nie wraca.
Pobieramy się pięć miesięcy później... dziś mija nam pierwsza małżeńska półrocznica
Pierścionka zaręczynowego nadal nie mam i jakoś mi go nie brakuje - zamiast niego noszę "zaręczynowy naszyjnik"
«
Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2009, 06:16:25 wysłane przez callja
»
Zapisane
Nie obrażaj się sam... inni zrobią to lepiej!!! /by teściowa tutora mego
/
justynaaaa2
Wiedźma-plotkara
Skąd: Warszawa
Ilość piw: 5693
Wiadomości: 27156
pitu pitu :)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #161
:
Grudzień 09, 2008, 01:00:13 »
callja
świetna historia
i fantastycznie to opisałaś
Zapisane
callja
Wiedźma-plotkara
Skąd: Wrocław
Ilość piw: 1232
Wiadomości: 5236
zouza w pretensjach - podobno ;)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #162
:
Grudzień 09, 2008, 01:12:08 »
Dziękuję...
i polewam, z dedykacją od niedawnej jeszcze-starej-panny
Zapisane
tachogti
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd: Katowice
Ilość piw: 1346
Wiadomości: 7566
Leniwiec :)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #163
:
Grudzień 09, 2008, 04:12:41 »
callja
masz bardzo stanowczego meza
i ogolnie szalona historia
ile Ty masz lat jesli moge zapytac?
Godzilla na slub przybyla?
Zapisane
callja
Wiedźma-plotkara
Skąd: Wrocław
Ilość piw: 1232
Wiadomości: 5236
zouza w pretensjach - podobno ;)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #164
:
Grudzień 09, 2008, 09:33:46 »
Mam 33 lata, P. 28.
Ani Godzilli, ani Godzillowego=teścia na ślubie nie było - do dziś o ślub nawet nie spytali, temat nie istnieje. To z powodu Godzilli nie pokazuję zdjęć - teściówka jest maniaczką internetu i nie daj Boże coś wyczai, a wtedy bez czarów vodoo ze szpilką by się nie obyło
Męża mam nie tyle stanowczego, co upartego jak koza (czasem to fajne, czasem nie
), ale Godzilla jak nikt potrafi wywołać w nim poczucie winy jaki to on synuś okrutny i niewdzięczny
Wymawia mu wtedy, że ona już dla mnie szukała "przyzwoitej" sukni a ja nie dość że namówiłam go na datę ślubu co teściowieńce nie pasiła, to jeszcze do ślubu w białej sukni podobno poszłam, jak to widziane, stare babsko (czyli ja...) w białej sukni!
Może kiedyś o tym opowiem, na razie nadal na samo wspomnienie skacze mi ciśnienie
A teraz stop, bo nam się zaręczynowy topik w godzillowy zmieni, apage satanas!!!
Zapisane
tachogti
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd: Katowice
Ilość piw: 1346
Wiadomości: 7566
Leniwiec :)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #165
:
Grudzień 09, 2008, 10:22:47 »
callja
to stara panna byla z Ciebie jak z koziego ucha trabka ze tak powiem
Jakbys 43 miala, to bys miala sie czyma martwic
Wspolczuje posiadania takiej tesciowej Tobie, a mezowi wspolczuje ze tak sie na rodzicach zawiodl... ehhh
Zapisane
callja
Wiedźma-plotkara
Skąd: Wrocław
Ilość piw: 1232
Wiadomości: 5236
zouza w pretensjach - podobno ;)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #166
:
Grudzień 09, 2008, 10:25:09 »
Cytat: tachogti Grudzień 09, 2008, 10:22:47
callja
to stara panna byla z Ciebie jak z koziego ucha trabka ze tak powiem
Jakbys 43 miala, to bys miala sie czyma martwic
Wspolczuje posiadania takiej tesciowej Tobie, a mezowi wspolczuje ze tak sie na rodzicach zawiodl... ehhh
(
)
Zapisane
effik
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd: universe
Ilość piw: 2293
Wiadomości: 15587
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #167
:
Grudzień 09, 2008, 10:59:48 »
callja
mnie też się podobało
zwłaszcza, że niektóre cechy Twojego Męża i fragmenty tej opowieści coś mi przypominają
mój N. też jest lekko szalony, cóż, taki urok
Zapisane
callja
Wiedźma-plotkara
Skąd: Wrocław
Ilość piw: 1232
Wiadomości: 5236
zouza w pretensjach - podobno ;)
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #168
:
Grudzień 09, 2008, 11:06:47 »
Cytat: effik Grudzień 09, 2008, 10:59:48
callja
mnie też się podobało
zwłaszcza, że niektóre cechy Twojego Męża i fragmenty tej opowieści coś mi przypominają
mój N. też jest lekko szalony, cóż, taki urok
Zapisane
netkach
Zupelnie nowa wiedźma
Skąd: podkarpacie
Ilość piw: 4
Wiadomości: 47
szaleństwo jest w nas :D
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #169
:
Lipiec 15, 2009, 07:22:12 »
Śliczne, romantyczne historie!!!
Zaręczyny, dzień, który pamięta się całe życia.
Moje zaręczyny śnią mi się jeszcze po nocy (choć miały miejsce w kwietniu b.r).
Mój N się naprawdę postarał, bo oświadczył mi się na wysokości 300 m n.p.m a dokładnie mówiąc w balonie
Dzień wcześniej przed właściwymi zaręczynami przyszedł do mojego domu prosić o moją rękę. Były kwiaty dla mamy i babci, oraz whisky dla taty. Mnóstwo uśmiechu i łzy szczęścia.
Ehhhhhhh chciałabym to jeszcze raz przeżyć!!!!!
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
monia
Zupelnie nowa wiedźma
Skąd: oslo
Ilość piw: 3
Wiadomości: 24
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #170
:
Lipiec 31, 2009, 08:27:50 »
To może i ja opiszę nasze zaręczyny!!
Mój R oświadczył mi się na wakacjach w Tunezji. Byliśmy tam w tamtym roku w październiku. Nawet nie przeczuwałam,że coś może się wydarzyć, chociaż byliśmy razem 5 lat. Ostatniego dnia wieczorem R zaproponował mi spacer po plaży. Stwierdziłam czemu nie, chociaż jakoś nie spodobał mi się pomysł. Poszliśmy na tą plażę, było już ciemno, chodzimy, chodzimy, gadamy i nagle R zaproponował, że może usiądziemy na piasku. Siedzimy siedzimy gadamy i nagle R mówi mi, że zgubił klucz do pokoju. Tak się na niego zdenerwowałam że zgubił ten klucz, już się zastanawiałam jak wejdziemy do pokoju. A On siedział i mówił -no szukaj tego klucza bo jak wejdziemy do pokoju. Zła byłam jak nie wiem co. W końcu znalazłam coś w piasku, to był pierścionek. A R zapytał czy to jest właściwy klucz do mojego serca!! :
: Aż się popłakałam.
A klucz miał oczywiście w kieszeni.
Kiedy wracaliśmy już do hotelu powiedziałam R, że jak szliśmy na plażę to przypomniała mi się historia którą opowiadała mi koleżanka. Jej mąż oświadczył się jej właśnie na plaży w ostatni wieczór. A na to R- jak byś opowiedziała tą historię to musiałbym znowu czekać żeby dać ci pierścionek.
Później przyznał się że pierścionek kupił ponad pół roku wcześniej i on wszędzie z nami jeździł i czekał na okazję.
Zapisane
rilla
Wiedźma-plotkara
Skąd: Katowice
Ilość piw: 1600
Wiadomości: 10000
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #171
:
Lipiec 31, 2009, 08:55:06 »
dziewczyny czytają "świeże" opowieści przypomniał mi się nasz dzień zaręczyn przeszło 2 lata temu... Pamiętam, ze emocje były ogromne... Ale powiem Wam, że przed Wami jeszcze wiele takich chwil. Dla mnie dzień ślubu, moment przysięgi był jeszcze piękniejszy. A chwili gdy dowiedzieliśmy się, że będziemy rodzicami jeszcze wspanialsza... Najlepsze chwile jeszcze przed Wami
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
noki
Cicha wiedźma
Skąd: Wroclaw/Londyn
Ilość piw: 64
Wiadomości: 284
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #172
:
Lipiec 31, 2009, 09:46:56 »
callja, malutenka, piekne te wasze historie.
Zapisane
effik
Wiedżma ze słowotokiem
Skąd: universe
Ilość piw: 2293
Wiadomości: 15587
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #173
:
Sierpień 01, 2009, 10:03:40 »
monia
super z tym kluczem
Zapisane
monia
Zupelnie nowa wiedźma
Skąd: oslo
Ilość piw: 3
Wiadomości: 24
Odp: Nasze opowieści zaręczynowe
«
Odpowiedz #174
:
Sierpień 01, 2009, 01:21:44 »
Cytat: effik Sierpień 01, 2009, 10:03:40
monia
super z tym kluczem
Ale jak ja się wtedy na Niego zdenerwowałam!!
Zapisane
Strony:
1
2
3
4
5
6
[
7
]
8
Do góry
Drukuj
Strefa Ślubna
>
Strefa Ślubna
>
Strefa planowania
>
Biżuteria i obrączki..
> Wątek:
Nasze opowieści zaręczynowe
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Strefa Ślubna
-----------------------------
=> Strefa planowania
===> Nasze kompletne stylizacje
===> Bukiety, kwiaty..
===> Menu, torty, alkohole..
===> Zaproszenia, winietki..
===> Sale, dekoracje, ustawienia stołów..
===> Muzyka, pierwszy taniec..
===> Fotografia, video, plenery..
===> Fryzury ślubne, co no głowę?..
===> Makijaże ślubne, paznokcie..
===> Zwyczaje, tradycje, savoir vivre..
===> Auta, dekoracja aut, transport..
===> Formalności cywilne, kościelne, poślubne..
===> Biżuteria i obrączki..
===> Buty..
=> Strefa relacji okołoślubnych
-----------------------------
Strefa matek, żon i kochanek
-----------------------------
=> Strefa ciążowa
=> Strefa dziecięca
=> Strefa żonki i kochanki
-----------------------------
Strefa po godzinach
-----------------------------
=> Strefa plotek
=> Strefa mody i urody
=> Strefa fitness
=> Strefa zdrowia
=> Strefa dobrej kuchni
=> Strefa mieszkaniowa
=> Strefa kulturalna
=> Strefa turystyczno-podróżnicza
-----------------------------
Strefa Handlowa
-----------------------------
=> Bazar ślubny
===> Sprzedam
===> Kupię
===> Inne
=> Bazar rozmaitości
===> Sprzedam
===> Kupię
===> Inne
-----------------------------
Strefa porządkowa
-----------------------------
=> "Regulamin i netykieta" :)
Ładowanie...