Strefa Ślubna
Luty 11, 2012, 12:47:54

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jak to jest z jedzeniem dla fotografa?  (Przeczytany 5969 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
zuzia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5874
Wiadomości: 28429



« Odpowiedz #50 : Grudzień 02, 2009, 11:37:34 »

my mieliśmy stawkę obniżoną. alkoholu na stole orkiestry/foto nie było (wiemy na pewno). nikt się niczego nie domagał - sami to zapewniliśmy.
ale dziwię się doprawdy takiej roszczeniowej postawie. bardzo mocno roszczeniowej niektórych tu obecnych fotografów.
ja jak czasem pracowałam nawet i po 16 godzin to nie było lunchu/obiadu/.kolacji fundowanej przez pracodawcę. a foto jest w pracy za którą dostaje wynagrodzenie - nie oszukujmy się, nikt tego za darmo nie robi!
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Strefa Ślubna
« Odpowiedz #50 : Grudzień 02, 2009, 11:37:34 »

 Zapisane
magoo
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 2881
Wiadomości: 9174



« Odpowiedz #51 : Grudzień 02, 2009, 11:37:54 »

magoo he he, no większość fotografów i zespołów pije wódkę na weselach, nie wiedziałaś?
rzadko kto CI powie, ze jest w pracy i nie pije



nie, ale ja wciaz mloda i niedoswiadczona wink

Dodany tekst: Grudzień 02, 2009, 11:41:44
my mieliśmy stawkę obniżoną. alkoholu na stole orkiestry/foto nie było (wiemy na pewno). nikt się niczego nie domagał - sami to zapewniliśmy.
ale dziwię się doprawdy takiej roszczeniowej postawie. bardzo mocno roszczeniowej niektórych tu obecnych fotografów.
ja jak czasem pracowałam nawet i po 16 godzin to nie było lunchu/obiadu/.kolacji fundowanej przez pracodawcę. a foto jest w pracy za którą dostaje wynagrodzenie - nie oszukujmy się, nikt tego za darmo nie robi!

wlasnie o to chodzi, ze za ta prace my niezle bulimy, a taki foto napisze, czy nam nie bedzie wstyd, jak sobie bedzie musial wyciagnac kanapki. Tylko, ze odwracajac pytanie, czy jemu nie jest wstyd wpraszac sie w pracy na darmowa wyzerke Grin
« Ostatnia zmiana: Grudzień 02, 2009, 11:41:44 wysłane przez magoo » Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
emcia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Dziki Wschód

Ilość piw: 3357
Wiadomości: 19308



« Odpowiedz #52 : Grudzień 02, 2009, 11:44:19 »

nie, ale ja wciaz mloda i niedoswiadczona wink

Dodany tekst: Grudzień 02, 2009, 11:41:44
wlasnie o to chodzi, ze za ta prace my niezle bulimy, a taki foto napisze, czy nam nie bedzie wstyd, jak sobie bedzie musial wyciagnac kanapki. Tylko, ze odwracajac pytanie, czy jemu nie jest wstyd wpraszac sie w pracy na darmowa wyzerke Grin

sama alkoholu zanosić nie planowałam
i ja go nie zaniosłam...
po weselu się dowiedziałam, że jeden z fotografów "na przyczepkę" trawy się najarał ....
Zapisane
justynaaaa2
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5693
Wiadomości: 27152


pitu pitu :)


« Odpowiedz #53 : Grudzień 02, 2009, 11:49:36 »

Zauważ co napisałem:

Ja tego nie wymagam i nie mam w umowie, ale samo jedzenie np. przez zespół swoich kanapek musiało by wywołać zażenowanie u gości.
Podkreśle też jeszcze raz że ANI RAZU nie byłem zmuszony do jedzenia kanapek ani zamawiania pizzy na weselu...
zgadzam się z tym w 100% Smiley nie wyobrażam sobie nie zapewnić dla osób pracujących dla mnie tego dnia (foto i dj) wyżywienia i picia przez tyle godzin Smiley
a tak swoją drogą nie wiem nawet jaka u mnie stawka obowiązuje za osoby "tego typu"  hmm dowiem się dopiero po nowym roku Grin
Zapisane

Głupie myśli ma każdy, ale mądry je przemilcza...

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
zuzia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5874
Wiadomości: 28429



« Odpowiedz #54 : Grudzień 02, 2009, 11:55:15 »

nie wyobrażam sobie nie zapewnić dla osób pracujących dla mnie tego dnia (foto i dj) wyżywienia i picia przez tyle godzin
justa, ale to nie o to chodzi.
bo my też zapewniliśmy normalny poczęstunek (taki jak dla gości weselnych - oprócz alko) dla foto i orkiestry
oburza mnie jednak fakt takiego podejścia do sprawy tego fotografa - "należy mi się i już"
Zapisane
justynaaaa2
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5693
Wiadomości: 27152


pitu pitu :)


« Odpowiedz #55 : Grudzień 03, 2009, 12:09:17 »

no ok teraz doczytałam o co chodzi wink ale ja jakoś nie odniosłam wrażenia, żeby ktoś się tu czegoś domagał  hmm
może i wypowiedź weeding waw była mało precyzyjna, ale przecież napisał, że on też tego nie wymaga, jednak miło jest gdy dostanie coś do jedzenia i z tym się zgadzam jest to miłe wink i zgadzam się też z tym, że gdyby mi foto czy dj wyciągnęli kanapki czy zamówili pizzę poczułabym się zazenowana jako gość a tym bardziej jako panna młoda, że o tym nie pomyślałam wink
Zapisane
magoo
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 2881
Wiadomości: 9174



« Odpowiedz #56 : Grudzień 03, 2009, 12:12:53 »

heh no u mnie zarowno foto, jak i zespol beda mieli co jesc i gdzie spac, ale dokladnie jak zuzi nie spodobala mi sie postawa pana fotografa, ze ktos mialby sie poczuc zazenowany.
Zapisane
Anupka
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa/Weert

Ilość piw: 1600
Wiadomości: 7985


16.08.2008; Mam ® na strefowe grubasiństwo :-P


« Odpowiedz #57 : Grudzień 03, 2009, 01:20:20 »

Hmm, a u mnie koszt obiadu etc dla obslugi (fotograf, dj) wynosi 50% normalnej stawki.
Sami tak proponuja.

U mnie też tak było, m.in. dlatego, że fotograf, dj, operator kamery to były osoby zatrudnione przeze mnie, które na moje wesele przyszły do pracy, więc restauracja sama zasugerowała podanie im tylko ciepłych posiłków - przystawki w ich przypadku nie wchodziły w grę. Nie wiem, czy dostali wysztkie ciepłe posiłki, wydaje mi się, że w grę wchodził tylko obiad. No i umówmy się - osoby zatrudnione przez nas nie mają siedzieć większość czasu za stołem, nawet jeśli im to zaoferujemy, tylko większość czasu mają pracować wykonując nasze zlecenie, a w przerwie za stołem zasiąść, jeśli tak umoówili się z młodymi.

Jednym słowem: niepełne menu - 50% zniżki. Restauracja pytała mnie też, czy chcę w ogóle serwować posiłki moim pracownikom. I uważam, że to opcja w porządku, bo pamiętajmy, że to jest dobra wola młodej pary, czy poczęstuje pracowników obiadem. Ja tak zrobiłam, ale nie potępię nikogo, kto by nie chciał.
Zapisane

I`m looking strange in the mirror of truth, I`m not immortal I`ve lost my youth…


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Mariusz
Zupelnie nowa wiedźma


Skąd: Warszawa

Ilość piw: 0
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #58 : Grudzień 03, 2009, 09:05:37 »

u mnie było 4 panów kamera/foto (miało być dwóch, pojawiło się 4, właśnie z powodu "perspektywy fajnego wesela") , byłam mocno zaskoczona

To jakies nieporozumienie...jeśli pracuje jedna kamera -  jeden aparat ,to ponadplanowych uczestników można wyprosić i tak tez trzeba zrobic jesli mają się bawić cudzym kosztem.


he he, no większość fotografów i zespołów pije wódkę na weselach, nie wiedziałaś?
rzadko kto CI powie, ze jest w pracy i nie pije

Jeśli chodzi o zespoły muzyczne to z racji ich "gardłowej pracy" butelka wina czy czegoś mocniejszego jest mile widziana...ale nikt nie mówi o rozpijaniu się muzyków czy tym bardziej fotografa...tak jak piszecie oni są w pracy i mają pracować a nie się bawić.

Ja nie bywam na zleceniach na których ktokolwiek się rozpija...ale to tylko moje doświadczenia i pewnie ilu ludzi tyle sytuacji i tyle charakterów


jest wstyd wpraszac sie w pracy na darmowa wyzerke
no jeśli ktoś się wprasza to faktycznie wstyd

I jeszcze co do wyżerki...jeśli ktoś jedzie na wyżerkę a nie pracować to współczuję efektów takiej pracy...jakoś nigdy nie mam czasu na wyżerkę i buszowanie po stole...zresztą według mnie to nie jest w dobrym guście...

to jest dobra wola młodej pary, czy poczęstuje pracowników obiadem. Ja tak zrobiłam, ale nie potępię nikogo, kto by nie chciał.
- i to jest najzdrowsze podejście do tematu

Poza tym myśle,że cała kwestia rozbija się o niedomówienia...jelsi na samym poczatku przy podpisywaniu umowy powiecie,że jedzenia nie ma - nie będzie problemu.


« Ostatnia zmiana: Grudzień 03, 2009, 09:07:58 wysłane przez Mariusz » Zapisane
chocoladette
Cicha wiedźma
*

Skąd: Częstochowa

Ilość piw: 27
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #59 : Grudzień 03, 2009, 10:38:24 »

eśli chodzi o zespoły muzyczne to z racji ich "gardłowej pracy" butelka wina czy czegoś mocniejszego jest mile widziana..
padam padam padam

czy to znaczy ze jak jestem nauczycielem i wykonuje "gardlowa prace" tez moge sobie chlapnac przed lekcja cos mocniejszego ?
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Mariusz
Zupelnie nowa wiedźma


Skąd: Warszawa

Ilość piw: 0
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #60 : Grudzień 03, 2009, 11:52:54 »

padam padam padam

czy to znaczy ze jak jestem nauczycielem i wykonuje "gardlowa prace" tez moge sobie chlapnac przed lekcja cos mocniejszego ?

Wiesz..nie chcesz nie dawaj..pisałem wyżej przymusu nie ma.
Ja tylko pisze jak to wygląda z drugiej strony.
Ja tez brałem kiedyś ślub...uważam ,że w dobrym guście jest jest butelka wina  lub wódki na stole obsługi...jeśli nie ma nie ma tragedii

Co do twojego pytania odnośnie zawodu nauczyciela..nie porównywałbym szkoły do sali weselnej...praca jakby podobna ale miejsca zupełnie inne.
Zapisane
wedding_waw_pl
Zupelnie nowa wiedźma


Skąd:

Ilość piw: 0
Wiadomości: 7



WWW
« Odpowiedz #61 : Grudzień 03, 2009, 11:54:36 »

Apeluję niktóre osoby o mniej agresywny ton - zaupełnie nie wiem skąd on się bierze w tej dyskusji ??

Ktoś przecież zadał konkretne pytanie w temacie i chyba liczy na rzeczowe odpowiedzi.
Myśle, że jako osoba mająca z tym tematem do czynienia na codzień, mogę opowiedzieć jak to wygląda.

Dobrze, że są też osoby, które wykazują chęć zrozumienia tematu:

może i wypowiedź weeding waw była mało precyzyjna, ale przecież napisał, że on też tego nie wymaga, jednak miło jest gdy dostanie coś do jedzenia i z tym się zgadzam jest to miłe

Powiem za siebie, że ja nie mam roszczeń w tym temacie, ale wierzcie mi że większośc osób pracującech na weselu takie roszczenia ma i często je wyraża.
Raz spotkałem się nawet z DJem, który omal nie zbojkotował weslea przez to, że mieliśmy "mniej na stole" niż goście...

Druga strona medalu jest też taka, że uprzejme gesty mogą wychodzić z obu stron.
Np. ja praktycznie zawsze daje młodym więcej niż mieliśmy zawarte w umowie (więcej obrobionych zdjęć, odbitek itp.) Jest to zawsze miłe zaskoczenie !
Szczerze mówiąc, nie wiem czy bym się zdobył na tego typu gest wobec pary, która nie zapewniła by żadnego poczęstunku w trakcie kilkunastu godzin pracy.
Nie mówię tu o jakichś złośliwościach (typu że zrobię gorsze zdjęcia), ale po prostu nie poświęcał bym dodatkowych godzin, żeby robić coś ponad to co było w umowie...


I jeszcze w kwestii cen: ktoś pytał czymu niby miały być jakieś rabaty za osoby obsługi ?
- otóż dlatego, że większość "sal" traktuje osoby z obsługi po prostu po kosztach lub z niewielim zarobkiem, wykazując się tutaj ze zrozumieniem w stosunku do młodej pary
- po drugie: zazwyczaj mamy nieco (lub też dużo) skromniejszy stół niż goście
- po trzecie: fotograf i kamerzysta są na weselu krócej niż goście


Zapisane
wrobelek0403
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: sercem Kraków, ciałem Poznań (do czasu...)

Ilość piw: 4161
Wiadomości: 21453


matka załozycielka klubu R :)


« Odpowiedz #62 : Grudzień 03, 2009, 11:58:41 »

rzadko kto CI powie, ze jest w pracy i nie pije

nie ukrywam, ze było to jedno z kryteriów kt sie kierowałam przy wyborze wink na szczescie mi sie udało Cheesy
Zapisane

"Wszystkie na swojej drodze spotykałyśmy beznadziejnych mężczyzn. Spotykanie beznadziejnych mężczyzn jest, uwzględniając prawa statystyki, w pełni uzasadnione".

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
chocoladette
Cicha wiedźma
*

Skąd: Częstochowa

Ilość piw: 27
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #63 : Grudzień 03, 2009, 02:31:22 »

uważam ,że w dobrym guście jest jest butelka wina  lub wódki na stole obsługi...jeśli nie ma nie ma tragedii

Co do twojego pytania odnośnie zawodu nauczyciela..nie porównywałbym szkoły do sali weselnej...praca jakby podobna ale miejsca zupełnie inne.

Ja natomiast uwazam, ze w bardzo zlym guscie byloby z tej butelki skorzystac. 
I miejsce pracy nie ma tu nic do rzeczy. Ja wyznaje zasade : pracuje= nie pije i tego samego wymagam od osob ktore wynajmuje. Na szczescie moi wykonawcy mysla podobnie.

Zapisane
malybob
Rozmowna wiedźma
*

Skąd: :) Warszawa

Ilość piw: 177
Wiadomości: 1162



« Odpowiedz #64 : Grudzień 03, 2009, 03:23:50 »



Jeśli chodzi o zespoły muzyczne to z racji ich "gardłowej pracy" butelka wina czy czegoś mocniejszego jest mile widziana...ale nikt nie mówi o rozpijaniu się muzyków czy tym bardziej fotografa...tak jak piszecie oni są w pracy i mają pracować a nie się bawić.




Wiele lat spiewalam w chorze i nigdy nie przyszlo mi do glowy pic w trakcie czy przed wystepami. Nawet (a wlasciwie tym bardziej) podczas tournée, kiedy spiewalo sie ladnych pare godzin dziennie...

A co do wlasciwego teamtu - nie wyobrazam sobie nie zapewnic fotografowi itp. posilku, ze wzgledu na dlugi czas ich pracy. W koncu w "normalnej" pracy tez czesto mozna skorzystac ze stolowki - nie za darmo, ok.,ale na weselu nie ma mozliwosci,zeby obsluga sobie sama cos zamowila.
Natomiast tez jestem za okrojona wersja posilkow.
Zapisane
salsa
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: W malinowym chruśniaku

Ilość piw: 6177
Wiadomości: 39740



« Odpowiedz #65 : Grudzień 04, 2009, 12:01:13 »

padam padam padam

czy to znaczy ze jak jestem nauczycielem i wykonuje "gardlowa prace" tez moge sobie chlapnac przed lekcja cos mocniejszego ?

kurcze pomyślałam o tym samum Cheesy po pobycie na sali sądowej hyc na winko - już wiem czemu w mojej branży sie tyle pije Cheesy Cheesy



może uściślę swoje stanowisko : ja akurat miałam pełnopłatny poczestunek i było to dla mnie oczywiste, gdyż osoby, ktore dla mnie rpacowały to byli moi znajomi (foto + zespoł+dj) i mocno zeszli z ceny specjalnie dla mnie

natomiast w innej sytuacji byłabym skłonna zastosować menu typu jedno ciepłe danie + jakies zimne przystawki bez alkoholu (gardełko można wodą przepłukać)
natomiast na wielu weselach fotograf Sugerował , ze on jest w pracy i jeśli będzie jedzonko to on sie lepiej przyłoży .............
byłam tez na weselu w Tarnowie, gdzie PM musieli dopłacać restauracji, bo nie zapewnili fotografowi i zespołowi ciepłych dan a jedynie zimną płytę - w efekcie państwo samo sobie zażyczyło jedzenie twierdząc ze to na pewno jest błąd - porcje zostały wydane bez wiedzy PM ...
Zapisane

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć Smiley
Kasia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5958
Wiadomości: 31814


invisible


« Odpowiedz #66 : Grudzień 04, 2009, 04:36:46 »

dla mnie wyzywienie obsługi jest jak najbardziej zasadne

w wiekszosci prac jakie my wykonyjemy możemu pójść na przerwe i zjeść kanapki czy nawet wyskoczyc do sklepu po jakąś przekaskę lub cos sobie zamówić
a jak nie mozna to wszycy pracownicy siędza jak jeden mąż i nie jedzą

obsługa na weselu takiej mozliwosci nie ma a dodatkowo jeszcze patrzy jak inni jedzą wiec nie da sie nie mysleć o jedzeniu hmm

u mnie na weselu wszystkie cieple posilki były zagwarantowane dla obsługi, nie płacilismy za zimna płytę ale hotel i tak dal na swój koszt wink bo tak zawsze robią wink i nawet pokój dają Smiley
wódka na stole stała, newet nie wiem kto ja tam postawił
pozostała nienaruszona do końca imprezy Smiley


Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Może nie jestem doskonała, może wink   ale doskonale sobie z tym radzę Smiley
Szaraczek
Cicha wiedźma
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 61
Wiadomości: 294



« Odpowiedz #67 : Grudzień 05, 2009, 06:00:26 »

wódka na stole stała, newet nie wiem kto ja tam postawił
pozostała nienaruszona do końca imprezy
I to właśnie jest przykład pełnego profesjonalizmu Smiley
Zapisane
emcia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Dziki Wschód

Ilość piw: 3357
Wiadomości: 19308



« Odpowiedz #68 : Grudzień 05, 2009, 06:22:14 »

u mnie było 4 panów kamera/foto (miało być dwóch, pojawiło się 4, właśnie z powodu "perspektywy fajnego wesela") , byłam mocno zaskoczona

To jakies nieporozumienie...jeśli pracuje jedna kamera -  jeden aparat ,to ponadplanowych uczestników można wyprosić i tak tez trzeba zrobic jesli mają się bawić cudzym kosztem.

ja się tylko modliłam, żebym nie musiała jeszcze dopłacać za dodatkowych panów ponadto co było w umowie
ale że bawili się extra, to wiem na pewno
Zapisane
aniak1211
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Zadupie ;)

Ilość piw: 1339
Wiadomości: 8622


:)


« Odpowiedz #69 : Grudzień 05, 2009, 07:09:32 »

U nas obsluga miala chyba wszystko na stole co i goscie,
alkochol tez i pili,
nawet my podeszlismy do nich i wypilismy z nimi wink
Orkiestra spisala sie bardzo dobrze,od pierwszego,no moze drugiego utworu potrafili zabawic gosci Smiley

A kamerzysta ledwo wyszedl....
fakt ze swoja robote zrobil na 5
i spil sie czekajac na kierowce,ale znamy chlopaka oboje z dawnych lat wiec mial to wybaczone wink
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Kobiety i koty zawsze będą robić to,co chcą,a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z ta myślą.
5czwartych
Mrukliwa wiedźma
**

Skąd: jelonki. ale duchem w Madrycie.

Ilość piw: 101
Wiadomości: 355



WWW
« Odpowiedz #70 : Styczeń 08, 2010, 02:50:40 »

Łoooo. Witam wiedźmy po długiej przerwie Smiley Temat talerzyka nadal ciśnieniowy a niepotrzebnie. Sprawa jest bardzo prosta:
- fotograf chce zjeść cokolwiek co by mu żołądek nie przykleił się do kręgosłupa. przynieść kanapki żaden problem i ujma. tylko co jeżeli Para się o to obrazi? albo się rodzice PM obrażą na nich, że są niegościnni? to jest problem wizerunkowy - i cholernie złożony.
- Wy chcecie żeby były dobre zdjęcia a Wasze mamy chcą co by fotograf nie zemdlał (dlatego mama Panny Młodej biega za mną i mówi żebym coś zjadł) ale - co jest zrozumiałe - nie widzicie uzasadnienia płacenia 200 zł etc. od talerzyka fotografa. jest to tym bardziej uzasadnione, że za te 200 zł zjadłbym hiper obiad, a na przyjęciu weselnym - nie oszukujmy się - nie mam na to czasu. czyli ktoś kogoś robi w balona i szczerze: nie jest to fotograf ani PM.
- restauracja doskonale wie, że jedzenia jest ZAWSZE za dużo, zwykle jest tak, że ktoś jednak nie przybył, gotuje się przecież z zapasem etc. - spokojnie można mały posiłek zapewnić.
- restauracja chce legalnie naciągnąć temat pt. za fotografa płacimy jak za gościa (przy czym fotograf nie dostaje tego co gość), albo robi cyrki pt. połówki talerzyka etc.
problem nie leży po stronie roszczeń fotografa a raczej naciągactwa lokalu. kwestia czy zapewniać - myślę zwykła ludzka życzliwość. lepiej się będzie komuś pracowało jak cokolwiek zje a nie 12h biega z konkretnymi kilogramami sprzętu na szyi. dobra restauracja NIGDY nie podejmie tematu bo zapewnienie napojów i podstawowego wyżywienia obsłudze jest standartem. jeżeli nie ze strony organizatora (Pary Młodej) to ich (restauracji).
- są lokale w których niestety płaci się pełną stawkę a obsługa nie dostaje nic albo dostaje PRAWIE nic. im wyższy standart lokalu (ilość gwiazdek) tym bardziej niestety postępuje "olewanie" obsługi. jako przykład podam jeden z większych i bardziej znanych od strony przyjęć weselnych duży czterogwiazdkowy hotel w którym Para zapłaciła po 300 zł za "talerzyki" na które złożyło się na 2 fotografów i 5 osób z zespołu: talerz kanapeczek, 3 soki 1,5l i potem cudem wywalczony talerz z przystawkami.
- problem alkoholu jest prosty: jak ktoś pije to nie jest w pracy. jak ktoś musi się napić to jest chory. jak ktoś chce się napić to się napije - niezależnie od deklaracji "bo ja to nie piję". my mamy odwrotny problem: nie pijemy i ciężko to wytłumaczyć. polewa zespół, przychodzi świadek i chce się napić. my nie pijemy. dzikusy, chamy i prostaki z tych fotografów. po czwartym "ale no weźźźno się z nami napij" autentycznie mam ochotę dać w dziub. zupełnie będąc na trzeźwo Tongue
- byliśmy na przełomie listopada i grudnia na reportażu w Madrycie. Hotel Palace - obok Ritza - i na podobnym standarcie 5*. jedzenia nie było w standarcie - przynajmniej tak zrozumiałem - ale zamówiono nam kolację w restauracji - ba - logistyka jest taka, że obsługa je NAJPIERW. bo ZANIM goście skończą jeść to obsługa ma być gotowa do pracy. Logiczne, sympatyczne, kulturalne etc. jak to wygląda standartowo u nas? zespół ma przerwę bo podawany jest posiłek. siedzą i czekają. zamiast podrzucić szybko talerze z jedzeniem obsłudze robi się odwrotnie - bo wypada podać najpierw PM i gościom. Czy goście widzą kiedy dostaje obsługa? tak - jeżeli dostaje PO podaniu gościom. bo przerwa jest dłuższa. wszystko to są proste kwestie do rozwiązania, podobnie jak pora podania torku (najbardziej idiotyczny argument lokalu to "bo muszą być przynajmniej cztery posiłku przed tortem"). nie dajmy się zwariować. chodzi o zminimalizowanie niepotrzebnego siedzenia za stołem (gdzie zdjęcia się nie robią i gdzie nie gra muzyka) na rzecz jakiegoś dobrego dla wszystkich optimum. fotograf nie przychodzi na przyjęcie na "wyżerkę". z pełnym żołądkiem to nawet ciężko się pracuje.

jesteśmy tylko ludźmi. i fotograf i PM. o problemie trzeba rozmawiać i szukać wygodnego dla obu stron rozwiązania. takie kategoryczne "bo ja chcę" albo "bo ja nie dam" nic dobrego o nas nie mówi. jako o ludziach.
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
blog
 |
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
folio
Kasia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5958
Wiadomości: 31814


invisible


« Odpowiedz #71 : Styczeń 11, 2010, 10:02:09 »

5czwartych no prawie wieki minęły od twojej ostatniej wizyty

Gratuluję prezesowania wink  champaign
Zapisane
5czwartych
Mrukliwa wiedźma
**

Skąd: jelonki. ale duchem w Madrycie.

Ilość piw: 101
Wiadomości: 355



WWW
« Odpowiedz #72 : Styczeń 12, 2010, 04:19:12 »

5czwartych no prawie wieki minęły od twojej ostatniej wizyty

zaglądam czasem, pisuję raczej u siebie czyli na blogu Smiley

Cytat: Kasia
Gratuluję prezesowania wink  champaign

dzięki, ale - ani fury ani komóry nie dostałem. normalnie jakieś żarty Tongue
Zapisane
bibulka
Zupelnie nowa wiedźma


Skąd:

Ilość piw: 1
Wiadomości: 17


« Odpowiedz #73 : Marzec 08, 2010, 12:40:25 »

na weselu mojej kuzynki było wesoło, nie dośc, że fotograf pił na umór, to jeszcze uprawiał sex ze swoją 17-letnia asystentka. ale to był fotograf "pan zdzichu", a nie zawodowiec... wink
Zapisane
chocoladette
Cicha wiedźma
*

Skąd: Częstochowa

Ilość piw: 27
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #74 : Marzec 08, 2010, 12:45:07 »

uprawiał sex ze swoją 17-letnia asystentka.

Mam nadzieje, ze nie na sali  point_lol
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  



PustaMiska - akcja charytatywna
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2008, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!