Strefa Ślubna
Luty 07, 2012, 08:25:09

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: weszłam na wątki o ciążach...  (Przeczytany 14324 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
sierpniowajulka
Towarzyska wiedźma
**

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 272
Wiadomości: 1990



« : Sierpień 29, 2007, 12:56:39 »

...poczytałam trochę, przejrzałam wiek dziewczyn będących w ciąży i doszłam do wniosku, że ze mną coś NIE TAK! Nie chcę dziecka w tym, przyszłym roku... ani za dwa, trzy lata... może za pięć najwcześniej! ale ta kalkulacja to tylko z rozsądku... mój instynkt macierzyński nie istnieje!!! Kiedyś pojawił się na jakiś rok około dwudziestego roku życia, ale potem przepadł! Zakopał się i nie zamierza chyba wrócić. Czy któraś z Was też tak ma???
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Strefa Ślubna
« : Sierpień 29, 2007, 12:56:39 »

 Zapisane
golinda
Gość
« Odpowiedz #1 : Sierpień 29, 2007, 12:57:56 »

ja instynktu też nie mam specjalnie, ale wiem, że nie ma co odkładać
instynkt pojawi się na pewno, jak zobaczę tego małego kosmitę na swoim brzuchu
Zapisane
zwierzatko_mojej_mamy
Administrator
*****

Skąd: Kraków

Ilość piw: 6366
Wiadomości: 46728


zdezaktualizowany opis...


« Odpowiedz #2 : Sierpień 29, 2007, 01:10:50 »

ja mam instynkt bladzacy wink jak widze miska nerinei to mi sie wlacza, bo w tych momentach kiedy sie widzimy to z niego aniolek, ale jak czasami widze(slysze) inne gnojki to mi przechodzi wink
Zapisane

kto nie wybacza błedów? - kobiety i tetris w 19 levelu Grin

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
malutenka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Kraków

Ilość piw: 390
Wiadomości: 5149


kawopijacz


« Odpowiedz #3 : Sierpień 29, 2007, 01:17:20 »

Ja lubię dzieci, ale cudze. Z resztą mam duużo czasu, żeby się nad macierzyństwem zastanowić. :->
Zapisane

"It's just pure mindless vandalism!"
Misfits
sierpniowajulka
Towarzyska wiedźma
**

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 272
Wiadomości: 1990



« Odpowiedz #4 : Sierpień 29, 2007, 01:32:54 »

Cytat: "malutenka5"
Ja lubię dzieci, ale cudze. Z resztą mam duużo czasu, żeby się nad macierzyństwem zastanowić. :->

haha... no właśnie... a ja już pierwsze zmarszczki znajduję na twarzy... i z wielkim zdziwieniem je sobie co rano oglądam. I nijak brak instynktu nie idzie mi z tym w parze...  :-P
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1512
Wiadomości: 12192



« Odpowiedz #5 : Sierpień 29, 2007, 01:39:33 »

A ja mam rozbudzony instynkt macierzynski od 15 lat, od kiedy urodzil sie moj maly kuzyn (ktory juz nie jeste maly oczywiscie). A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.

[ Dodano: 29-08-2007, 14:43 ]
Cytat: "sierpniowajulka"
haha... no właśnie... a ja już pierwsze zmarszczki znajduję na twarzy... i z wielkim zdziwieniem je sobie co rano oglądam. I nijak brak instynktu nie idzie mi z tym w parze... :-P


Instynkt moze Ci sie Julka pojawic w kazdym momencie. PO prostu ktoregos dnia uswiadomisz sobie, ze czuyjesz sie spelniona na innych plaszcyznach zycia iz e pora na dziecko, ze to jest wlasnie to zcego Ci jeszcze brakuje. Nie musi tak sie stac, ale moze. Byc moze dzisiaj nie interesuje Cie macierzynstwo i nie widzisz siebie w ciazy pzrez najblizsze kilka lat a w przyszlym roku, ni stad ni z owad, zapragniesz dziecka. Ja bym sie nie przejmowala. Gorzej maja te, ktore bardzo chca, wiek maja, zcas leci a dawcy brak. Znam takie i one to dopiero cierpia :-(
Zapisane
malutenka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Kraków

Ilość piw: 390
Wiadomości: 5149


kawopijacz


« Odpowiedz #6 : Sierpień 29, 2007, 01:45:09 »

Cytat: "nionczka"
A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.
Ja się zraziłam, ale do rodziców tych dzieci, którymi się opiekowałam... Największą karą dla mnie byłoby być znowu nianią, szczególnie po tym ostatnim, brrr!
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1512
Wiadomości: 12192



« Odpowiedz #7 : Sierpień 29, 2007, 01:49:09 »

Ja sie opiekowalam super dziecmi w swietnych rodzinach. Wiele sie od nich nauczylam. Te moje kladly sie spac o przyzwoitej porze i pytaly czy moga wstac od stolu. Gdybym miala zdecydowac sie na macierzynstow patrzac na hiszpanskie bachory nidgy przenigdy bym sie na to nie zdecydowala.
Zapisane
sierpniowajulka
Towarzyska wiedźma
**

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 272
Wiadomości: 1990



« Odpowiedz #8 : Sierpień 29, 2007, 01:59:15 »

Cytat: "nionczka"
A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.


Mnie nawet opieka nad dziećmi nie przekonała. A też tak dorabiałam. I dzieciaki były cudowne!!! Kilka lat zajmowałam się dwójką - rodzeństwem. Dziewczynka starsza (początki nastoletniości) częściej chodziła własnymi drogami, a chłopiec... był po prostu rozbrajający. I wiecie co najbardziej lubił? Przepytywanie z tabliczki mnożenia przed snem, kiedy już leżał w łóżeczku.  :LOL:
Zapisane
malutenka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Kraków

Ilość piw: 390
Wiadomości: 5149


kawopijacz


« Odpowiedz #9 : Sierpień 29, 2007, 02:03:40 »

Ostatni raz byłam opiekunką pięciolatka. Rodzicami tego jedynaka było małżeństwo już dojrzałe (bo ona 38 lat, o n grubo po 40stce). Ona nie pracowała i jak mi powiedziała 'potrzebuje wyjść sobie wieczorami do pubu, żeby odpocząć'.
Dwa pierwsze tygodnie były nawet fajne, bo wywiązywali się z umowy, a później się zaczęło...
Od poniedziałku do piątku zamiast o 21 wracali grubo po północy. Soboty miałam z góry ostalone jako wolne, a drugi dzień wypadał w tygodniu. Jak pytałam w niedzielę ktory dzień mam wolny, to odpowiadali mi, że zadzwonią. Kończyło się na tym, że dostawałam smsa o 17, że jednak dziś nie wychodzą nigdzie :!:
Po trzech tygodniach zrezygnowałam, ale chyba tego do końca nie zrozumieli, bo ciągle dostawałam smsy, czy przyjdę czy nie, a raz nawet podjechali pod dom z tym dzieciakiem, żeby mi go podrzucić na wieczór... grrr! Nawet nie otworzyłam drzwi.
Skończyło się dopiero, jak wiedzieli, że się wyprowadzamy...
Ale najlepsze było po kilku miesiącach. Dstałam od matki dzieciaka mail w którym pytała, czy nie znam kogoś, kto mogłby opiekować się jej synem, a ona oferuje za darmo mieszkanie i jedzenie. Bo ponoć przyjechała opiekunka aupair i po tygodniu się zmyła... ciekawe dlaczego, hihi :mrgreen:
Zapisane
sierpniowajulka
Towarzyska wiedźma
**

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 272
Wiadomości: 1990



« Odpowiedz #10 : Sierpień 29, 2007, 02:04:17 »

Cytat: "golinda"
ja instynktu też nie mam specjalnie, ale wiem, że nie ma co odkładać

i to właśnie nazywam kalkulacją z rozsądku...  ;-)
Zapisane
mayagaramond
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 6062
Wiadomości: 39478



« Odpowiedz #11 : Sierpień 30, 2007, 12:03:19 »

No u mnie z instynktem tez srednio. Mimo 30 na karku dalej nie potrafie sobie wybrazic mnie pchajacej wozek i wychowujacej dzieci. Poza tym wychowanie dziecka widze w czarnych barwach i juz teraz zastanawiam sie co zrobie, gdy moja 15-corka powie, ze chce sypiac ze swoim facetem albo zacznie brac narkotyki...


Cytat: "nionczka"
A potem sobie doprawilam pracujac jako opiekunka do dzieci i aupairka miedzy 20-25 rokiem zycia.


Tez bylam operka, ale srednio mnie to bawilo, a zmienianie pieluch to juz w ogole byla tragedia w 3 aktach... wyrodna operka ze mnie;)
Zapisane

"Plötzlich bin ich wie verstoßen, und zu einem Übergroßen
wird mir diese Einsamkeit,wenn, auf meiner Brüste Hügeln
stehend, mein Gefühl nach Flügeln oder einem Ende schreit." (Rilke)
zosiaczek25
Gość
« Odpowiedz #12 : Sierpień 30, 2007, 12:25:30 »

Ech, kobiety, wymyslamy sobie problemy. U nas z mezem to jest tak- regularnie co miesiac stwierdzamy, ze chcemy dziecko, ale potem i tak w tym kierunku nic nie robimy i jakos nam sie odechciewa. Do tego jeszcze przychodzi kwestia rozsadku- ja zaczynam studia uzupelniajace- skoncze za dwa lata. Na dziecko w tym czasie trudno mi sie bedzie zdecydowac, bo na studia dojezdzam do innego miasta i wedlug nowego planu, w nastepnym semestrze bede 12 godzin dziennie poza domem. Pozatym w ktores ferie chce sie postarac o praktyke w zawodzie (zmieniam profesje i nie mam zadnego doswiadczenia). Maz tez wyjezdza do pracy o 7.00 a wraca o 20.00 (codziennie jezdzi 200km). Jak w takiej sytuacji miec dziecko? Na dziecko czujemy sie gotowi i chcemy je miec. Maz baka cos o 3, ale mysle, ze po 1 da sie to jakos wynegocjowac. wink Jestesmy rozdarci. Z jednej strony wiemy, ze to nie ma sensu. Z drugiej, chcemy i obydwoje nie mozemy przezyc, gdy gdzies zobaczymy jakiegos bobasa (male dzieci mnie nie przerazaja- mam 9 siostrzencow, ktorymi sie zawsze opiekowalam, wiec praktyka jest) No i nie stajemy sie mlodsi- maz ma 31 ja niedlugo 27 lat. Gdy skoncze wreszcie studia, zrobie praktyke, znajde prace, moze w wieku 30 lat zajde w pierwsza ciaze. Moze. Bo coraz dalej ode mnie te plany. I coraz czesciej dochodze do wniosku, ze jesli nie wpadniemy, to nigdy sie nie zdecydujemy na dziecko.
Zapisane
iosellin
Gość
« Odpowiedz #13 : Sierpień 31, 2007, 12:56:53 »

ja mam 0 instynktu macierzynskiego i nigdy mi sie nie objawial. Niemowlakow wrecz nie lubie Tongue pewnie z czasem zmienie zdanie, ale na razie problem dla mnie nie istnieje:P
Zapisane
inkageo
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: ;)

Ilość piw: 4575
Wiadomości: 28096



« Odpowiedz #14 : Sierpień 31, 2007, 07:15:33 »

Cytat: "sierpniowajulka"
...poczytałam trochę, przejrzałam wiek dziewczyn będących w ciąży i doszłam do wniosku, że ze mną coś NIE TAK! Nie chcę dziecka w tym, przyszłym roku... ani za dwa, trzy lata... może za pięć najwcześniej! ale ta kalkulacja to tylko z rozsądku... mój instynkt macierzyński nie istnieje!!! Kiedyś pojawił się na jakiś rok około dwudziestego roku życia, ale potem przepadł! Zakopał się i nie zamierza chyba wrócić. Czy któraś z Was też tak ma???

Tak jakbym czytała swoje przemyślenia Smiley Nawet fakt, że przyjaciółki już się rozmnożyły i zachęcają nic nie pomaga.. Współczuję im, gdy nie mogą iść na imprezę, wyjechać na wakacje we dwoje i generalnie się obijać, bo obowiązki wzywają.. Po remoncie nie ma u nas ani jednego metra kwadratowego na łóżeczko Smiley
Zapisane

Mieszkam w teczce tekturowej
Jak mnie otworzysz to się dowiesz ;-)
sweedee
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Łódź

Ilość piw: 1455
Wiadomości: 7796


lubim mamę! jeśt mondla i pyśna!


« Odpowiedz #15 : Sierpień 31, 2007, 09:11:58 »

Cytat: "inkageo"
Współczuję im, gdy nie mogą iść na imprezę, wyjechać na wakacje we dwoje i generalnie się obijać,

Nie ma co współczuć, dziecko to nie tragedia! Poza tym, kto powiedział, że z dzieckiem nie można jeździć na fajne wakacje, chodzić na basen, na rower itp? Na to wszystko był czas - imprezki do rana, wyjazdy tu i tam, obijanie sie we wspólnym już mieszkaniu itp. , ale ile można? Później już zaczyna czegoś/kogoś brakować... Ja do tej pory mam średnio nachalny instynkt macierzyński (a jestem w 6 m-cu ciąży) i gdybym miała sie kierować tylko tym instynktem, to pewnie dzidzia by jeszcze trochę poczekała. Mam 31 lat i myślę, że to ani za późno na dzidzię ani za wcześnie, po prostu - przyszedł czas. A zapewniam Was, że 4-5 lat temu też nie w głowie mi było dziecko.
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
www.foto.adtwinzz.com


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
www.adtwinzz.com
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1512
Wiadomości: 12192



« Odpowiedz #16 : Sierpień 31, 2007, 09:48:55 »

Cytat: "sweedee"
Na to wszystko był czas - imprezki do rana, wyjazdy tu i tam, obijanie sie we wspólnym już mieszkaniu itp. , ale ile można? Później już zaczyna czegoś/kogoś brakować...


No my trzydziestki to mialysmy czas na to wszytsko, szczegolnie w dlugich zwiazkach. Ja juz sie nacieszylam i wspolnymi wyjsciami i wspolnym mieszkaniem i wspolnym obijaniem sie :-).
Ja mam 30 lat, jestem z mezem od 21 roku zycia wiec czas na powiekszanie stadka...
Zapisane
mayagaramond
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 6062
Wiadomości: 39478



« Odpowiedz #17 : Sierpień 31, 2007, 11:25:19 »

Cytat: "sweedee"
Na to wszystko był czas - imprezki do rana, wyjazdy tu i tam, obijanie sie we wspólnym już mieszkaniu itp. , ale ile można? .


Tu sie zgodze, taka bardzo imprezowa faze mialam w czasie mojego rocznego pobytu w Anglii, po powrocie mialam taki przesyt, ze na slowo impreza prawie mi sie niedobrze robilo;)

Ale o dziecku dalej nie mysle... Za to H. ma faze, bo jego siostra-blizniaczka urodzila w czerwcu chlopczyka i jak moj maz tylko zobaczy siostrzenca, to juz nic innego go nie obchodzi. Dosc to dziwne, bo jeszcze niedawno na widok dzieci w pociagu zmienial przedzial/wagon;))
Zapisane
aniak1211
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Zadupie ;)

Ilość piw: 1337
Wiadomości: 8560


:)


« Odpowiedz #18 : Sierpień 31, 2007, 06:15:10 »

A ja mam nadzieje szybko poczac malego bobasa,oboje chcemy ;-)

Dzisiaj widzialam slodka 6cio miesieczna dziewczynke ktora usypiala,byla cudna.

A jak popatrze na mojego rocznego siostrzenca to wogle chce juz miec...

Jakos nadszedl ten czas ze wszyscy maja dzieci albo sa w ciazy...tylko nie ja  :LOL:

Do obcego dziecka nie ma sie tyle cierpliwosci co do swojego :-P
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Kobiety i koty zawsze będą robić to,co chcą,a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z ta myślą.
mary_popins
Wygadana wiedźma
**

Skąd:

Ilość piw: 141
Wiadomości: 4764



« Odpowiedz #19 : Sierpień 31, 2007, 06:23:08 »

Zgadzam się ze sweedee. Po prostu jest taki czas, kiedy już się nacieszyło sobą, namieszkało, nahulało. I zaczyna się myśleć o czymś większym i daleko ważniejszym niż imprezka, luz-blues, zbijanie bąków. Wtedy właśnie kiedy tymi drobnostkami już się przejadło. Mi się nieprędko przeje, gdyż nie będziemy mieszkać razem przed ślubem. Dlatego po ślubie planuję przez rok bawić się razem i wić ciepłe gniazdko. A potem pewnie uwzględnimy w naszych planach dziecko.
Zapisane
koziorozec
Gość
« Odpowiedz #20 : Sierpień 31, 2007, 07:42:29 »

Cytat: "sierpniowajulka"
...poczytałam trochę, przejrzałam wiek dziewczyn będących w ciąży i doszłam do wniosku, że ze mną coś NIE TAK! Nie chcę dziecka w tym, przyszłym roku... ani za dwa, trzy lata... może za pięć najwcześniej! ale ta kalkulacja to tylko z rozsądku... mój instynkt macierzyński nie istnieje!!! Kiedyś pojawił się na jakiś rok około dwudziestego roku życia, ale potem przepadł! Zakopał się i nie zamierza chyba wrócić. Czy któraś z Was też tak ma???

Mnie narazie tez nie wzielo...a 3 wskoczy za rok na miejsce 2, wiec niby powinnam...slub za rok, ale moj instynk sie jeszcze nie odezwal. Tu nie chodzi o imprezy, o urlopy, jak pisala
sweedee z dzieckiem tez mozna, ale jak wracam podanieta po pracy itd. i mysle, i jeszcze
dziecko nie wiem skad miala bym brac na to sily, no i chyba boje sie tej odpowiedzialnosci...
Zapisane
vobi
Gość
« Odpowiedz #21 : Wrzesień 01, 2007, 08:11:18 »

Mi rozsadek mowi ze trzeba by sie zajac powiekszeniem rodziny, bo wkrotce moze byc za pozno, ale boje sie jak cholera, przede wszystkim porodu. Nie mam jakiegos silnego instynktu macierzynskiego, ale jednak odruchowo ogladam sie na ulicy za dziecmi. Na razie przesunelam na pazdziernik termin "otwarcia staran", choc maz ciagle dopytuje sie czy nie mozna by jednak od razu. Tlumacze sobie ze musze zrobic badania, ze kwas foliowy trzeba zazywac 3 miesiace przed zajsciem w ciaze i w ogole ze lepiej sie przygotowac. Sama nie wiem, we wrzesniu ide do ginekologa i zobaczymy co ona powie.
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1512
Wiadomości: 12192



« Odpowiedz #22 : Wrzesień 01, 2007, 09:15:01 »

Nie boj sie porodu Vobi. Ja sobie tak mowie, ze nie moze byc az tak zle skoro rodzi wiekszosc kobiet na swiecie i to nie raz. Gdyby bylo az tak zle (bol, zagrozenia, etc) tyle osob by sie nie decydowalo na dziecko. A juz napewno nie na drugie i kolejne.
Zapisane
sweedee
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Łódź

Ilość piw: 1455
Wiadomości: 7796


lubim mamę! jeśt mondla i pyśna!


« Odpowiedz #23 : Wrzesień 01, 2007, 01:30:16 »

Cytat: "nionczka"
Nie boj sie porodu Vobi. Ja sobie tak mowie, ze nie moze byc az tak zle skoro rodzi wiekszosc kobiet na swiecie i to nie raz. Gdyby bylo az tak zle (bol, zagrozenia, etc) tyle osob by sie nie decydowalo na dziecko. A juz napewno nie na drugie i kolejne.

nionczka, ciężko nie bać sie porodu, zwłaszcza w naszym kraju, gdzie rodzącą kobietę  traktuje się jak maciorę lub krowę dojną... :-/ Niestety, tak to wygląda.
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1512
Wiadomości: 12192



« Odpowiedz #24 : Wrzesień 01, 2007, 03:36:11 »

Tez prawda. Ja kied bede rodzic, bede miala niemalze luksusowe warunki wiec latwo mi mowic :-) Ale mi chodzilo raczej o taki strach bardziej ogolny, przed bolem, przed niewiadomym i nowym. Zapomnialam calkiem, ze to tego trzeba dodac polska rzeczywistosc :-(

[ Dodano: 01-09-2007, 17:14 ]
Tak na temat:

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 6 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  



PustaMiska - akcja charytatywna
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2008, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!