Strefa Ślubna
Luty 07, 2012, 10:00:54

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pytanie o ustalanie daty ślubu-mój dylemat  (Przeczytany 2258 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
anyday
Cicha wiedźma
*

Skąd:

Ilość piw: 14
Wiadomości: 123



« : Wrzesień 07, 2009, 12:11:30 »

Dziewczyny, powiedzcie mi jak u Was było? Oświadczyny, zaręczyny i kiedy ślub? Ustalaliście to jakoś razem? Znaczy się, ja wiem, ze razem...Zacznę od innej strony- mój oświadczył się, była nawet rodzinna impreza...Było to półtora roku temu. No i zapadła cisza. Co usiłuję napomknąć to słyszę jakieś wymijające odpowiedzi. Czasami jego mama coś zapyta ale też bez jakiegoś entuzjazmu. Dobrze mi tak jak jest ale czasami mi przykro. Oglądam suknie, sugeruję, on mówi, że przecież wiem, że on mnie kocha i że po co papierek- ale że oczywiście ślub będzie. Tylko hmmm, kiedy?
Miała któraś tak? Aha i naprawdę się kochamy, jest nam razem dobrze. ale nie rozumiem Sad
Zapisane

biegać,skakać, latać, pływać! z poradnika młodego zielarza napisanego dla szczęścia ludzkości Cheesy
Strefa Ślubna
« : Wrzesień 07, 2009, 12:11:30 »

 Zapisane
zwierzatko_mojej_mamy
Administrator
*****

Skąd: Kraków

Ilość piw: 6366
Wiadomości: 46728


zdezaktualizowany opis...


« Odpowiedz #1 : Wrzesień 07, 2009, 12:18:04 »

anyday no nie wiem jak to u Was - dla mnie oswiadczyny laczyly sie nieodmiennie z ustaleniem daty i koniec - jakby sie oswiadczal na swietego nigdy to nie wiem, czy bym przyjela LOL LOL tzn dla nas bylo czyms naturalnym, ze w momencie oswiadczyn ustalilsmy ze 2008 rok i tylko miesiac zostal do wybrania - potem juz poszlo z gorki wink
Zapisane

kto nie wybacza błedów? - kobiety i tetris w 19 levelu Grin

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
szelma
Gość
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 07, 2009, 12:22:29 »

U nas było trochę inaczej - D. się oświadczył i od razu zaczął mówić o ślubie - a ja chciałam trochę poczekać. Ale w sumie dla uciszenia jego gadania napisałam maila do miejsca, gdzie chcieliśmy wesele i okazało się, że i tak trzeba czekać półtora roku na wolny termin - więc poczekałam sobie wink. W każdym razie oświadczyny były 1 grudnia, a w święta byliśmy zaklepać miejsce na wesele.

Może musisz po prostu porozmawiać z narzeczonym otwarcie, że uważasz, że czas najwyższy ustalić termin? Bo wszystko fajnie, jeśli obie strony chcą poczekać - gorzej, jeśli Ty już chcesz ślubu, a on nic. Poza tym jednak w większości wypadków ślub trzeba planować z dużym wyprzedzeniem, więc może to przekona Twojego narzeczonego?
Zapisane
anyday
Cicha wiedźma
*

Skąd:

Ilość piw: 14
Wiadomości: 123



« Odpowiedz #3 : Wrzesień 07, 2009, 12:32:09 »

ja wiem, że to głupio i niedojrzale może brzmieć. I wiem, że przecież trzeba rozmawiać. Tylko on jakoś nerwowo reaguje, coś o jakiś naciskach mówi (chłopy...) No może i ja za mało inicjatywy wykazuje (wydawało mi się, że inicjatywa to suknie na laptopie tak żeby widział i pytanie od czasu do czasu KIEDY- wiosną, latem, zimą? ) a złościć go nie chcę ciągłym dopytywaniem.
Myślałam, że taka męska natura ale jak widzę to nie do końca
Zapisane
szelma
Gość
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 07, 2009, 12:33:43 »

No trochę to dziwne, bo chyba z własnej woli się oświadczył? A gadanie o naciskach jest tym bardziej dziwne... Pogadajcie na spokojnie - przynajmniej będziecie oboje wiedzieć, na czym stoicie Smiley.
Zapisane
anyday
Cicha wiedźma
*

Skąd:

Ilość piw: 14
Wiadomości: 123



« Odpowiedz #5 : Wrzesień 07, 2009, 12:37:23 »

No trochę to dziwne, bo chyba z własnej woli się oświadczył? A gadanie o naciskach jest tym bardziej dziwne... Pogadajcie na spokojnie - przynajmniej będziecie oboje wiedzieć, na czym stoicie Smiley.
No chyba z własnej woli Smiley on taki jest, jak się coś od niego chce to on sam musi to zrobić, nie daj boże upominać się albo sugerować- mówi, że jak się go naciska to on z przekory robi coś innego. Nie wiem, może mu się nie chce po prostu bawić w organizowanie tego ślubu (ja bym chciała duży), może to go przeraża. Wiem, pytania do niego, nie do was wink
Zapisane
aniak1211
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Zadupie ;)

Ilość piw: 1337
Wiadomości: 8560


:)


« Odpowiedz #6 : Wrzesień 07, 2009, 01:52:35 »

My ustalilismy date slubu kilka tyg.po oswiadczynach Smiley
Musisz zdecydowanie porozmawiac o co chodzi wink
nawet jak on sie denerwuje,
a co z Toba???
Tez sie mozesz denerwowac niepewnoscia wink
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Kobiety i koty zawsze będą robić to,co chcą,a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z ta myślą.
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1512
Wiadomości: 12192



« Odpowiedz #7 : Wrzesień 07, 2009, 01:58:01 »

U nas nie bylo oswiadczyn. Postanowilismy sie pobrac, wybralismy date i juz.

Anyday, skoro minelo juz tyle czasu i nadal nic i wyraznie nie podoba mu sie poruszanie tematu moze powiedz mu otwarcie, ze po oswiadczynach jest slub. Jak ktos nie chce slubu to sie nie oswiadcza. A jak zmienil zdanie to moze zerwac zareczyny. Cos z tym zrobic trzeba.
Zapisane
justynaaaa2
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5690
Wiadomości: 27107


pitu pitu :)


« Odpowiedz #8 : Wrzesień 07, 2009, 02:16:46 »

U nas nie bylo oswiadczyn. Postanowilismy sie pobrac, wybralismy date i juz.
beer u nas też nie było a data już jest Smiley
choć prawda jest taka, że M. nie był jakiś specjalnie wyrywny  wink on mógłby żyć bez ślubu, to mi bardziej zależało, pogadaliśmy no i ustaliliśmy wszystko Smiley
Zapisane

Głupie myśli ma każdy, ale mądry je przemilcza...

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
zosia2007
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: ...

Ilość piw: 3549
Wiadomości: 17456



« Odpowiedz #9 : Wrzesień 07, 2009, 02:26:29 »

anyday u nas po zareczynach ustalalismy date i juz

a ty moze porozmawiaj ze swoim narzeczonym. Powiedz mu co cię boli i dlaczego. Pamiętaj chłopy to proste stworzenia i nie potrafią się domyślić niczego. Im trzeba kawe na ławe wyłożyć - mój R. mi to zawsze powtarza Grin
Zapisane
noki
Cicha wiedźma
*

Skąd: Wroclaw/Londyn

Ilość piw: 64
Wiadomości: 284


« Odpowiedz #10 : Wrzesień 07, 2009, 03:07:20 »

U nas tez tradycyjnych oswiadczyn nie bylo, po prostu podjelismy decyzje o slubie, a pol roku pozniej wybralismy date. Zreszta to byla tylko formalnosc, bo od pierwszego dnia znajomosci wiedzielismy, ze bedziemy razem.
Naciski? Dziwne tlumaczenie. Pogadaj z nim szczerze, czy nadal chce slubu, a jesli tak to ustalcie date.
Zapisane
chocoladette
Cicha wiedźma
*

Skąd: Częstochowa

Ilość piw: 27
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #11 : Wrzesień 07, 2009, 04:04:32 »

My tez w zasadzie prawie od samego poczatku bycia razem wiedzielismy, ze chcemy sie pobrac.
Oswiadczyny wprawdzie byly, ale dopiero po tym, jak moj P stwierdzil, ze ma troche nadprogramowych pieniedzy i moge sobie kupic pierscionek mocking wiec nie byly to tradycyjne oswiadczyny z zaskoczenia wink

Chcielismy wziac slub juz w tym roku, ale niestety na to juz nie starczylo wink

A date ustalilismy, jak sie nazbieralo niespodziewanie troche pieniedzy na wesele, sama decyzja o dacie zajela nam 2 dni, wiec chyba szybko.

Chyba bez powaznej rozmowy z narzeczonym sie nie obejdzie.
Nie wiem, może mu się nie chce po prostu bawić w organizowanie tego ślubu (ja bym chciała duży), może to go przeraża.

Jak nie chce sie bawic w przygotowania, to wez sprawy w swoje rece   Tongue

Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
magoo
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 2881
Wiadomości: 9149



« Odpowiedz #12 : Wrzesień 07, 2009, 04:59:25 »

my tez mamy date, a oswiadczyn jak nie bylo tak nie ma Grin

tak nam jakos wyszlo, P. na poczatku byl bardzo sceptycznie nastawiony do organizacji wesela, ale teraz widze, ze coraz bardziej sie wkreca Smiley
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2009, 05:57:25 wysłane przez magoo » Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Anupka
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa/Weert

Ilość piw: 1600
Wiadomości: 7978


16.08.2008; Mam ® na strefowe grubasiństwo :-P


« Odpowiedz #13 : Wrzesień 07, 2009, 05:54:03 »

U nas po którychś kolejnych oświadczynach poleciało mocne postanowienie, że ślub to jeeeeeeeeeeeeeszczeeeee, bo najpierw nacieszymy się tzw. okresem narzeczeństwa. Stało się inaczej, po zaręczynach bardzo szybko ustaliliśmy datę ślubu, pojęcia nie mam dlaczego tak wyszło. Ostatecznie od oświadczyn do ślubu minęło 15 miesięcy.

Też uważam, że potrzebna jest szczera rozmowa. Wytłumacz mu, że nie chodzi wcale o naciski, i że Ty w takim samym stopniu czujesz się w tym momencie niepewnie i niepokoisz się, jak on czuje się naciskany. Na dłuższą metę się tak nie da żyć, w końcu napięcie między Wami tak urośnie, że się zwyczajnie bardzo pożrecie, o ile nie gorzej.

Tu nie chodzi przecież o wybór typu "albo rybka, albo pipka" i stawianie go pod ścianą, ale o zwykłe podjęcie konkretnej życiowej decyzji, która dotyczy nie tylko jego, ale Was obojga. I właśnie dlatego Twój ukochany nie może tej decyzji odwlekać w nieskończoność Smiley
Zapisane

I`m looking strange in the mirror of truth, I`m not immortal I`ve lost my youth…


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
szelma
Gość
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 07, 2009, 06:33:00 »

"albo rybka, albo pipka"

LOL Kocham Cię, Anupkensie, za te Twoje teksty LOL.
Zapisane
Anupka
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa/Weert

Ilość piw: 1600
Wiadomości: 7978


16.08.2008; Mam ® na strefowe grubasiństwo :-P


« Odpowiedz #15 : Wrzesień 07, 2009, 06:50:37 »

wink
Zapisane
wrobelek0403
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: sercem Kraków, ciałem Poznań (do czasu...)

Ilość piw: 4112
Wiadomości: 21248


matka załozycielka klubu R :)


« Odpowiedz #16 : Wrzesień 07, 2009, 06:54:35 »

Anupka LOL LOL LOL

tez jestem za jasnym postawieniem sprawy. thumbup

My po zareczynach wybralismy orientacyjny, choć dość odległy termin - zareczyny we wrzesniu 2006, slub w wakacje 2008. ale było oczywiste, ze jak zareczyny to i slub Smiley
Zapisane

"Wszystkie na swojej drodze spotykałyśmy beznadziejnych mężczyzn. Spotykanie beznadziejnych mężczyzn jest, uwzględniając prawa statystyki, w pełni uzasadnione".

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
zwierzatko_mojej_mamy
Administrator
*****

Skąd: Kraków

Ilość piw: 6366
Wiadomości: 46728


zdezaktualizowany opis...


« Odpowiedz #17 : Wrzesień 07, 2009, 07:02:45 »

no bo w sumie kurde mol jak zareczyny to i slub wink chyba, ze sie zerwie zareczyny wink moze trzeba sie posluzyc jakims drastycznym przykladem? jakby kobieta zaproponowala mezczyznie wspolzycie i on powiedzial "tak, tak - chetnie" i potem pol roku pozniej pytal, "a moze powiesz mi, kiedy pojdziemy do lozka?", a kobieta na to "nie nalegaj, czuje sie naciskana, jak powiedzialam, ze pojdziemy to pojdziemy" wink
Zapisane
magdalinska
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 2911
Wiadomości: 16654



« Odpowiedz #18 : Wrzesień 07, 2009, 07:06:02 »

u nas tez nie bylo oswiadczyn, pewnego dnia postanowilismy wziac slub, wiedzielismy jedynie ze chcemy we wrzesniu, a dokładna date wyznaczylsmy po dograniu restauracji i zespolu wink
Kurde, przeciez tu nikt nikogo nie zmusza do slubu, a jak sie oswiadczył to chyba tego chciał/chce?
Anupka napisała ładnie to co mysle wink
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
mignon
Gość
« Odpowiedz #19 : Wrzesień 07, 2009, 07:15:57 »

U nas też oświadczyny = ślub. Małż trochę (jak dla mnie) za długo za zwlekał z oświadczynami. Zawsze mówił, że musi być praca i mieszkanie. W pół roku znalazłam pracę i kupiliśmy mieszkanie Grin Już nie miał wyboru wink
Myślę, że tylko szczera i koknkretna rozmowa pomoże.
Zapisane
doda
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 3724
Wiadomości: 21479



« Odpowiedz #20 : Wrzesień 07, 2009, 08:09:05 »

u nas były oświadczyny na prawie dwa lata przed ślubem, nie ustalaliśmy konkretnej daty, ale wiedzieliśmy, że w czerwcu 2007, lub w podobnym czasie.
datę i konkrety zaczęliśmy ustalać jakoś we wrześniu 2006

porozmawiaj, powiedz, że nie chcesz naciskać, ale potrzebujesz rozmowy, bo się źle czujesz z takim stanem spraw
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2009, 08:09:53 wysłane przez doda » Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
martullek
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 1360
Wiadomości: 5142



« Odpowiedz #21 : Wrzesień 07, 2009, 10:14:04 »

my już w dniu zaręczyn - lipiec 2007 ustaliliśmy datę, którą byśmy chcieli. miał być 23 sierpnia 2008. no ale nie było na ten dzień sali mieszczącej się w naszym budżecie i wyobrażeniu o weselu, więc zaklepaliśmy pierwszy wolny termin w sali, która te kryteria spełniła - no i wyszedł 4 października.

moim zdaniem - jeśli zaręczyny, to i ślub. nie musi być szybko i zaraz, ale ważne by mieć ustalony jakiś przybliżony termin.
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
rilla
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Katowice

Ilość piw: 1600
Wiadomości: 10000



« Odpowiedz #22 : Wrzesień 08, 2009, 08:18:29 »

my tak jak martulek i jej maż - zaręczyny w czerwcu 2007 i od razu ustalenie przybliżonej daty - czyli za rok.
W trakie szukania sali został ustalony konkretny termin 31 maja. Śmialiśmy się, że to tak specjalnie, żeby się "zaręczyny nie przeterminowały" i trwały tylko rok:) Ja byłam zaskoczona i szczęśliwa z powodu zaręczyn, nawet od razu nie myślałam, ze za rok już ślub, ale mój mąż postawił sprawę jasno, że według niego jak się facet oświadcza to się już pogodził z myślą o ślubie, więc trzeba działaćSmiley
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
ishka82
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Ostrowiec Św.

Ilość piw: 3453
Wiadomości: 21904



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 08, 2009, 09:21:56 »

My zaręczyliśmy się dokładnie w trzecią rocznicę naszego bycia ze sobą Smiley Było to dla mnie zaskoczenie, ale wiedziałam, że A. już chce się oświadczyć wink Termin ślubu miał być trzy lata wprzód, jak pokończymy szkoły itp., dokładnie w 6 rocznicę by to było. Ślub przesunął się jeszcze o rok, bo mieliśmy kryzys i ogólnie o ślubie z różnych względów myśleć nie chcieliśmy, szczególnie ja blush No i ślub zamiast 19 sierpnia 2006, był 4 sierpnia 2007 Smiley Pamiętam, że jakoś w styczniu/lutym podjęliśmy decyzję, że tak, ze chcemy, że jesteśmy gotowi i w te pół roku zorganizowaliśmy wszystko Smiley
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Jeśli życie karmi Cię cytrynami zrób z nich lemoniadę Smiley
anyday
Cicha wiedźma
*

Skąd:

Ilość piw: 14
Wiadomości: 123



« Odpowiedz #24 : Wrzesień 08, 2009, 12:13:15 »

no bo w sumie kurde mol jak zareczyny to i slub  chyba, ze sie zerwie zareczyny  moze trzeba sie posluzyc jakims drastycznym przykladem? jakby kobieta zaproponowala mezczyznie wspolzycie i on powiedzial "tak, tak - chetnie" i potem pol roku pozniej pytal, "a moze powiesz mi, kiedy pojdziemy do lozka?", a kobieta na to "nie nalegaj, czuje sie naciskana, jak powiedzialam, ze pojdziemy to pojdziemy"

 rotfl rotfl rotfl

wszystkim  thankyou
To nie jest tak, że on ucieka w ogóle od tematu, mówi, że chce ale jak pytam o konkrety to mówi, że najpierw by chciał studia skończyć, że znaleźć inne mieszkanie, że z kasą kiepsko a on wie, że ja bym chciała coś "większego niż mniejszego"

Ale przecież zakładam, że rodzice nam pomogą, jeśli będzie trzeba...
U was rodzice sponsorowali? współpłacili za ślub i wesele?
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  



PustaMiska - akcja charytatywna
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2008, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!