Moja uczennica zamawiała autobus w MPK - klasyczny "miejski" autobusik, chyba jelcz

Kierowca zbierał gości w dwóch miejscach (plac JP II i Galeria Dominikańska) i stamtąd wiózł do kościoła na Kiełczów, a spod kościoła zabierał do pałacyku w Pawłowicach, gdzie był wesele.