Strefa Ślubna
Luty 11, 2012, 03:52:37

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Córka Żona czy Matka co na pierwszym miejscu ??  (Przeczytany 3946 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
boooa
Zupelnie nowa wiedźma


Skąd:

Ilość piw: 1
Wiadomości: 2


« Odpowiedz #25 : Listopad 12, 2009, 10:51:56 »

Dzięki za liczne odpowiedzi.

Ja może powiem jak ja to widzę:

1.Ojciec mego syna i czasem "swej żony" Smiley
2.Mąż swej żony
3.Syn swych rodziców
4.Zięć pozdrowienia dla Teściowej
Opcji ja - ja nie przewidziałem i uważam że nie ma sensu o niej pisać bo wszystko co robię i jakie decyzje podejmuje to przecież moje decyzje czyli JA .  Pozdrawiam Kobiety Walczące!


Zapisane
Strefa Ślubna
« Odpowiedz #25 : Listopad 12, 2009, 10:51:56 »

 Zapisane
kasiad
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Gdzieś

Ilość piw: 2734
Wiadomości: 11871


Moje Szczęście


« Odpowiedz #26 : Listopad 12, 2009, 11:06:24 »

teraz tak sobie myślę, że może to też kwestia wieku w jakim jest dziecko  hmm dopóki jest małe, niesamodzielne i rodzice są dla niego całym światem to w sumie jasne jest, że musimy się nim zająć i będzie dla nas najwazniejsze Smiley

dokładnie o to chodzi Smiley przynajmniej w moim przypadku  wink
dopóki Synek jest malutki i ode mnie uzależniony jest dla mnie najważniejszy  wink
ale na równi postawiłabym Męża Grin tylko, że On nie jest ode mnie uzależniony Grin i jemu nie jestem potrzebna non stop, a Synkowi owszem  wink


bez jednego i drugiego nie wyobrażam sobie życia Grin
więc chyba obaj są dla mnie na równi ważni Smiley
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2009, 11:15:32 wysłane przez kasiad » Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj


Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu,być ciągle czymś zajętym i domagać się-ze wszystkich sił-tego,c
zosia2007
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: ...

Ilość piw: 3571
Wiadomości: 17500



« Odpowiedz #27 : Listopad 12, 2009, 11:06:59 »

Pozdrawiam Kobiety Walczące!
co to mialo znaczyc? wink
Zapisane
rubin04
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Wrocław

Ilość piw: 3450
Wiadomości: 20468


Ko, ko, ko..


« Odpowiedz #28 : Listopad 12, 2009, 11:11:47 »

dopóki jest małe, niesamodzielne i rodzice są dla niego całym światem to w sumie jasne jest, że musimy się nim zająć i będzie dla nas najwazniejsze
Ja się zgadza z tym, ale często jest tak  ze kobieta włącza sobie "tryb mama" i już nic nie jest wazne, zapomina o mężu, spycha nie tylko jego potrzeby na drugi plan ale i całego jego i wtedy pojawiają się problemy w małżeństwie, bo mąż zaczyna  być nieszczęśliwy, samotny..

Oczywiście, ze małe dziecko wymaga ogromnie dużo troski i opieki ale trzeba też znajdować czas dla męża, i nie tylko by opowiedzieć mu wyrzynaniu się kolejnego ząbka dziecka (mimo że to ważne) ale też by mieć czas tylko dla siebie nawzajem - taki czas jak miało się gdy nei było dziecka.


Dodany tekst: Listopad 12, 2009, 11:14:02
co to mialo znaczyc? wink
hmm że niby my tu wojujące feministki? no sama nie wiem....
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2009, 11:14:02 wysłane przez rubin04 » Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj 
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
justynaaaa2
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 5693
Wiadomości: 27156


pitu pitu :)


« Odpowiedz #29 : Listopad 12, 2009, 11:26:56 »

Ja się zgadza z tym, ale często jest tak  ze kobieta włącza sobie "tryb mama" i już nic nie jest wazne, zapomina o mężu, spycha nie tylko jego potrzeby na drugi plan ale i całego jego i wtedy pojawiają się problemy w małżeństwie, bo mąż zaczyna  być nieszczęśliwy, samotny..

Oczywiście, ze małe dziecko wymaga ogromnie dużo troski i opieki ale trzeba też znajdować czas dla męża, i nie tylko by opowiedzieć mu wyrzynaniu się kolejnego ząbka dziecka (mimo że to ważne) ale też by mieć czas tylko dla siebie nawzajem - taki czas jak miało się gdy nei było dziecka.

rubin zgadzam się, ale wydaje mi się, że jak się pojawia dziecko w życiu dwojga ludzi to nic już nie jest takie jak kiedyś, wiele się zmienia, zmienia się myślenie, priorytety, ogólnie rzecz biorąc trzeba trochę przewartościować swoje życie  hmm cieżko mi mówić o tym, bo nie mam pojęcia jak to jest być żoną a co dopiero matką wink może sie okaże, że urodzę dziecko i puszczę męża kantem, bo będę miała go dosyć i będzie mi tylko przeszkadzał Cheesy
dlatego uważam, że pojawienie się dziecka w uporządkowanym świecie dwojga ludzi jest wielkim sprawdzianem i totalnym kosmosem  wink no i tak jak napisałam na początku, chciałabym wrócić do tego wątku za jakiś czas, gdy już będę mogła powiedzieć jak to widzę mając doświadczenie Smiley
Zapisane

Głupie myśli ma każdy, ale mądry je przemilcza...

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Angie
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 4563
Wiadomości: 22225



« Odpowiedz #30 : Listopad 12, 2009, 11:29:19 »

Ja nie wyobrażam sobie, że dziecko może tak przesłonić wszystko inne Grin
Ja uwielbiam spędzać czas tylko z M.  Gdybym miala jakąś babcie na miejscu,
nie mialabym żadnych wyrzutów sumienia żeby Lenę u niej zostawiać
i miec czas tylko dla nas dwojga Grin
Nam obojgu brakuje wyjść do kina, restauracji Grin
 
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2009, 11:30:09 wysłane przez Angelos » Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
inkageo
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: ;)

Ilość piw: 4576
Wiadomości: 28114



« Odpowiedz #31 : Listopad 12, 2009, 11:31:30 »

Ja właśnie się boję tej rewolucji, jest nam dobrze tak jak jest Grin
Zapisane

Mieszkam w teczce tekturowej
Jak mnie otworzysz to się dowiesz ;-)
kasiad
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Gdzieś

Ilość piw: 2734
Wiadomości: 11871


Moje Szczęście


« Odpowiedz #32 : Listopad 12, 2009, 11:38:28 »

pojawienie się dziecka w uporządkowanym świecie dwojga ludzi jest wielkim sprawdzianem i totalnym kosmosem  wink

oj tak  wink
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #33 : Listopad 12, 2009, 11:55:32 »

Ja uwazam, ze dziecko jest na cale zycie. Maz nie musi :-(
Zapisane
kasiad
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Gdzieś

Ilość piw: 2734
Wiadomości: 11871


Moje Szczęście


« Odpowiedz #34 : Listopad 12, 2009, 12:00:05 »

Ja nie wyobrażam sobie, że dziecko może tak przesłonić wszystko inne Grin


chociaż Olek jest dla mnie bardzo ważny, to ja też nie mogę wyobrazić sobie, jak dziecko moze przesłonić cały swiat Grin
dziecko to dziecko, Mąż to Mąż Grin
dziecko nie zastąpi Męża, ani Mąż nie zastąpi dziecka Grin

ja również uwielbiam spędzać czas z moim S., uwielbiam z Nim rozmawiać, ale niestety czasu dla siebie mamy bardzo mało Grin
brakuje mi wyjść do kina, do restauracji, do teatru Sad

Dodany tekst: [time]czw 12 lis 2009 12:02:53 GMT-1[/time]
Ja uwazam, ze dziecko jest na cale zycie.

o to mi chodziło, pisząc, iż sobie, ze najpierw jestem matką, a dopiero później przed żoną Grin
matką będę zawsze, żoną swego Męża niekoniecznie Grin

chociaż szczerze powiedziawszy tego sobie nie wyobrażam  blush
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2009, 12:04:31 wysłane przez kasiad » Zapisane
rubin04
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Wrocław

Ilość piw: 3450
Wiadomości: 20468


Ko, ko, ko..


« Odpowiedz #35 : Listopad 12, 2009, 12:04:20 »

uważam, że pojawienie się dziecka w uporządkowanym świecie dwojga ludzi jest wielkim sprawdzianem i totalnym kosmosem
To prawda, i myślę że wszystko w tym sprawdzianie zależy od obu stron: od kobiety - czy nie poświęci się tylko dziecku, czy znajdzie czas i chęci dla mężą, czas na zadbanie o siebie tak jak kiedyś (i nie mam tu na myśli tylko fizycznej strony, ale też by wciąż być dla męza partnerem do rozmów -i nie tylko o dziecku).

Mężczyzna też ma ważna rolę w tym sprawdzianie - choćby wspierać kobietę w opiece, pokazywać, że mimo że ma (często) obwisły brzuch, rozstępy i inne pociązowe "atrakcje" to ją akceptuje i wciąż go zachwyca swoja osobą.
To wszystko jest trudne bo kobieta jest często wiecznie zmęczona i przestaje jej się chcieć np. "wziąć za siebie" i leniwie mówi "no jak mam dobrze wygladać w końcu dziecko urodziłam"

Ale wiem tez, że jak obie strony nie przestają się starać o siebie wzajemnie to bycie rodzicami moze nie tylko byc cudownym czasem ale tez i zbliżyć właśnie o te nowe doświadczenia.

Ja muszę powiedzieć że M. jest nie tylko wspaniałym ojcem dla M. ale też jeszcze lepszym mężem - wspiera mnie, docenia (nie mówi "a czym ty jesteś zmęczona jak cały dzień w domu siedzisz" itp), stara sie ułatwić funkcjonowanie z dzieckiem w domu (choćby poprzez zrobienie głupiej nocnej lampki na pilota w domu bym w nocy nie musiała się do niej podnosić). Widzę jak stara się bym czuła się dobrze ze swoim jednak nieco "sponiewieranym" ciałem po ciąży.. A to działa w obie strony, bo wtedy jeszcze bardziej chce mi się dbać o siebie (cwiczyć, wcierać te kilogramy balsamów, myślec o tym co i ile jem itd).

Dziecko to sprawdzian dla związku tak jak pisze Justyna ale można z niego wyjść z wielkim uśmiechem..
Zapisane
inkageo
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: ;)

Ilość piw: 4576
Wiadomości: 28114



« Odpowiedz #36 : Listopad 12, 2009, 12:04:36 »

Opcji ja - ja nie przewidziałem i uważam że nie ma sensu o niej pisać bo wszystko co robię i jakie decyzje podejmuje to przecież moje decyzje czyli JA .  Pozdrawiam Kobiety Walczące!
Tu nie chodzi o to czyje są decyzje, ale o to czyj interes stawiamy na pierwszym miejscu, gdy je podejmujemy. Ja nadal zapominam i jeszcze się nie przyzwyczaiłam, że teraz jesteśmy MY, a nie tylko JA, więc czasem muszę uważać, żeby się nie zagalopować wink Na przykład nadal mamy odrębność majątkową, osobne konta, mimo że tej odrębności prawnie ustalonej nie mamy. To jest przyzwyczajenie i jakaś bariera trudna do pokonania. Tak jak sam ślub był dla mnie barierą, okazało się, że nie taką straszną Cheesy
Zapisane
dragonfly
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Shrivenham

Ilość piw: 3228
Wiadomości: 16406



« Odpowiedz #37 : Listopad 12, 2009, 12:07:19 »

Ja uwazam, ze dziecko jest na cale zycie. Maz nie musi :-(

w sumie tez o tym pomyslalam, ale co bedzie to bedzie, na chwile obecna zyje tak, jakbym z M miala przezyc cale moje zycie - i wiecie co? Cofam to co napisalam wczesniej: nie jestem w stanie rozdzielic 1 i 2....
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #38 : Listopad 12, 2009, 12:17:27 »

w sumie tez o tym pomyslalam, ale co bedzie to bedzie, na chwile obecna zyje tak, jakbym z M miala przezyc cale moje zycie - i wiecie co? Cofam to co napisalam wczesniej: nie jestem w stanie rozdzielic 1 i 2....

Ja mam kilka kolezanek, ktore maja dzieci i juz nie sa z ich ojcami wiec stale mam w glowie taka mozliwosc. Chociaz wolalabym jej uniknac, przynajmniej dzis. I glownie ze wzgledu na dzieci. Bo ja moge byc nawet szczesliwsza i nowym zwiazku, kto wie. Zycie jest dlugie i wiele sie moze zdarzyc. Ale mama bede zawsze.
Zapisane
rubin04
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Wrocław

Ilość piw: 3450
Wiadomości: 20468


Ko, ko, ko..


« Odpowiedz #39 : Listopad 12, 2009, 12:22:24 »

Ja też uważam ze matką jest się na całe życie, nawet jak dziecko pójdzie juz sobie swoją drogą to i tak zawsze będę sie martwić, starać mu pomagać, wspierać - ale wtedy moje życie nie może byc życiem dziecka, taki już niestety los matki, że kiedyś musi pozowlić dziecku żyć własnym życiem po to by mogło być szczęsliwe.. I wtedy zostanę już tylko ja i mój mąż...


..a tak poza tym to myślę, że tworzenie rankingów tego rodzaju jest bez sensu - to trochę tak jakby pytać dziecko "kogo bardziej kochasz mamusie czy tatusia", "a którą babcię wolisz.." To jest po prostu nie właściwe. Myślę, że matką czy żoną jest się wedle potrzeb - ważne tylko by dbać o obie osoby: i dziecko i męża.
Zapisane
kasiad
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Gdzieś

Ilość piw: 2734
Wiadomości: 11871


Moje Szczęście


« Odpowiedz #40 : Listopad 12, 2009, 12:28:04 »

nie jestem w stanie rozdzielic 1 i 2....

ja tez nie Grin
i Mały i Duży są u mnie na pierwszym miejscu Grin

Dodany tekst: Listopad 12, 2009, 12:28:38
ważne tylko by dbać o obie osoby: i dziecko i męża.

o to to  wink
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2009, 12:28:38 wysłane przez kasiad » Zapisane
malybob
Rozmowna wiedźma
*

Skąd: :) Warszawa

Ilość piw: 177
Wiadomości: 1162



« Odpowiedz #41 : Listopad 12, 2009, 01:49:16 »

Ja uwazam, ze dziecko jest na cale zycie. Maz nie musi :-(

Wiecie, ja sie boje takiego podejcia, ze wzgledu na dziecko. Bo wlasnie dziecko nie powinno byc na cale zycie, ono musi miec wlasne w pewnym momencie. A zbyt czesto zdarzaja sie mamusie, ktore wszystko poswiecaja dla dziecka,a potem maja zal jak ono zechce odejsc. Albo, co gorsza, nie pozwalaja na to.
A maz MUSI byc na cale zycie - takie jest wg mnie zalozenie slubu.
Zapisane
rubin04
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Wrocław

Ilość piw: 3450
Wiadomości: 20468


Ko, ko, ko..


« Odpowiedz #42 : Listopad 12, 2009, 02:02:19 »

MAŁYBOB - no skądś te dowcipy o złych teściowych sie biora.. Ja myślę właśnie z tego nie pozwalania by dziecko żyło własnym życiem..

A co do męża - tez uważam ze jest na całe życie ALE pod warunkiem że jest dobrym mężem, ojcem, partnerem - gdyby mój mąż mnie bił, nie szanował, pił albo maltretował dziecko to w dupie miałabym ślub, który miał być na całe życie (który jest dla mnie bardzo ważny) i bym go pogoniła a nie zastanawiała się co na to kościół, ludzie i wszelkie inne aspekty.
Zapisane
Angie
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Warszawa

Ilość piw: 4563
Wiadomości: 22225



« Odpowiedz #43 : Listopad 12, 2009, 02:08:49 »

Dziecko jest na całe zycie, zawsze będę jego matka Grin
Co nie znaczy, że nie pozwolę się mu usamodzielnić Smiley
Zapisane
kasiad
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Gdzieś

Ilość piw: 2734
Wiadomości: 11871


Moje Szczęście


« Odpowiedz #44 : Listopad 12, 2009, 02:43:32 »

Dziecko jest na całe zycie, zawsze będę jego matka Grin
Co nie znaczy, że nie pozwolę się mu usamodzielnić Smiley

chyba właśnie o to chodziło nionczce, kiedy pisała, ze dziecko jest na całe życie  wink
bo matką zawsze się będzie, nawet jak dzieci odejdą z domu Smiley
a Mąż mimo najszczerszych pragnień Mężem może kiedyś przestać być, właśnie z tych powodów, o których we wcześniejszym poście napisała rubin Grin
Zapisane
noki
Cicha wiedźma
*

Skąd: Wroclaw/Londyn

Ilość piw: 64
Wiadomości: 284


« Odpowiedz #45 : Listopad 12, 2009, 03:29:44 »

tak OT: moja kuzynka mawia w zartach, ze maz to nie rodzina, bo nie lacza ich wiezy krwi, co innego dzieci.
Mam znajoma, fantastyczna kobieta, ale uwiklana w kiepski zwiazek, za wszelka cena dazy do posiadania potomka "zeby ktos ja kochal". Dlugiego szczesliwego zycia temu zwiazkowi nie wroze, szkoda ewentualnych dzieci juz dzisiaj. I to wszystko dlatego, ze kazde z nich wynioslo z domu inne spojrzenie na bycie razem.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2009, 03:30:03 wysłane przez noki » Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #46 : Listopad 12, 2009, 03:32:54 »

Dziecko jest na całe zycie, zawsze będę jego matka Grin
Co nie znaczy, że nie pozwolę się mu usamodzielnić Smiley

Otóz to. Moja córka moze miec swoje zycie, swoja rodzine, mieszkac na drugim koncu swiata, ale zawsze bedzie moja córka a ja jej matka. Tego nic nie zmieni.

A podejscie do malzenstwa kazdy moze miec inne. Poza tym zycie i tak to zweryfikuje.
Zapisane
magdarynka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd:

Ilość piw: 1222
Wiadomości: 8780



« Odpowiedz #47 : Listopad 12, 2009, 03:38:45 »

Otóz to. Moja córka moze miec swoje zycie, swoja rodzine, mieszkac na drugim koncu swiata, ale zawsze bedzie moja córka a ja jej matka. Tego nic nie zmieni.

A podejscie do malzenstwa kazdy moze miec inne. Poza tym zycie i tak to zweryfikuje.
to mile ze jej pozwolisz wink
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
wrobelek0403
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: sercem Kraków, ciałem Poznań (do czasu...)

Ilość piw: 4161
Wiadomości: 21454


matka załozycielka klubu R :)


« Odpowiedz #48 : Listopad 12, 2009, 05:51:28 »

rubin04 jestes niesamowita  beer beer czyta sie Ciebie lepiej niz wszystkie poradniki razem wziete  thumbup thumbup
Zapisane

"Wszystkie na swojej drodze spotykałyśmy beznadziejnych mężczyzn. Spotykanie beznadziejnych mężczyzn jest, uwzględniając prawa statystyki, w pełni uzasadnione".

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
rubin04
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Wrocław

Ilość piw: 3450
Wiadomości: 20468


Ko, ko, ko..


« Odpowiedz #49 : Listopad 12, 2009, 05:55:33 »

rubin04 jestes niesamowita  beer beer czyta sie Ciebie lepiej niz wszystkie poradniki razem wziete  thumbup thumbup
blush
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  



PustaMiska - akcja charytatywna
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2008, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!