jesli dorosla godzilla (lat 48) nie mowi o swoim synu inaczej niz "tomaszek", "moj synus"
eeee..... moja mama mowi tak o moim bracie (tzn. nie Tomaszku a Bartoszku) albo synku, ale nie wtraca sie do jego zycia ani do jego laski... Zreszta nie wtraca sie do zadnego z nas.... Poza tym dziwnie by bylo gdyby na nas wolala "coreczki" a do brata "synu"....