no wiem, rozumiem
ale to chyba też kwestia tego jak facet reaguje na coś takiego, może przecież powiedzieć, mamo uspokój się, nie jestem dzieckiem,
albo
nie mów do mnie w ten sposób, etc. no generalnie coś w tym stylu
ale ogólnie wiem o co chodzi,
jestem trochę przerażona, jak czytam, jakie akcje odpierdzielają niektóre teściowe i szczerze współczuję ich otoczeniu i im samym też. bo to biedne kobiety muszą być. jak one wytrzymują same ze sobą?
