Strefa Ślubna
Luty 11, 2012, 01:10:45

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 5 6 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: minimum szafy czyli budujemy BAZĘ  (Przeczytany 4399 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
aja
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 2181
Wiadomości: 11466



« Odpowiedz #25 : Grudzień 30, 2009, 10:12:03 »

ja jestem załamana - tym co mam w szafie
a wiekszość to białe bluzki, zakiety, marynarki, spodnie itp. w dodatku wszystko ciasne, bluzki się rozłażą, spodnie mogłyby być większe - przeciez nie wywale teraz tego wszytskiego
wszsytko po poprzednich pracach a raczej tam nie wróćę
Zapisane
Strefa Ślubna
« Odpowiedz #25 : Grudzień 30, 2009, 10:12:03 »

 Zapisane
ishka82
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Ostrowiec Św.

Ilość piw: 3453
Wiadomości: 21934



« Odpowiedz #26 : Grudzień 30, 2009, 10:48:44 »

konwalia wg mnie baza w szafie jest uzalezniona od tego, gdzie pracujesz i jak sie ubierasz na codzien. Jezeli jest u ciebie wymagany elegancki ubior to faktycznie marynarka, zakiet, eleganckie spodnie i spodnice. Natomiast jesli mozesz sobie pozwolic na wiekszy luz w pracy, a po pracy tez raczej na luzie sie ubierasz to np. wydawanie kasy na dobre jakosciowo zakiet, czy bluzki jest troche bez sensu, no bo po co jezeli przy dobrych wiatrach zalozysz to raz do roku. Dla mnie np. o wiele lepszy jest przyklad bazy nioneczki, gdzie sa ubrania w ktorych sie chodzi, a nie kupowanie czegos na wyjscia, a potem okazuje sie, ze i tak nie ma w czym chodzic.
I to jest sedno sprawy Smiley U mnie ta elegancka baza by leżała w szafie nieużywana Grin
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Jeśli życie karmi Cię cytrynami zrób z nich lemoniadę Smiley
chocoladette
Cicha wiedźma
*

Skąd: Częstochowa

Ilość piw: 27
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #27 : Grudzień 30, 2009, 11:23:45 »

No wlasnie, jak ktos wykonuje prace biurowa,taka elegancka,  to taka baza mu sie przyda. Ale jak nie, to nie wink 
Dla mnie baza, na zimowa aure, to: kilka par dzinsow, takich wezszych, do botkow/kozakow i szerszych do puszczenia wierzchiem po butach.
Kilka sweterkow w roznych kolorach, raczej stonowane: szary, czarny, granatowy, bialy (kremowy)
Bluzeczki w roznych kolorach, pod sweterki. Bluzek koszulowych nie lubie, raczej nosze t-shirty.
Kozaki na plaskim obcasie, na wysokim, cieplejsze  sportowe buty (w tym roku mam tenisowki z futerkiem wink)
Prosta czarna kurtka, pasujaca i do sportowych rzeczy i do obcasow, bardziej elegancki plaszcz.

Jestem studentka, a w pracy panuje pelna dowolnosc:)
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
malybob
Rozmowna wiedźma
*

Skąd: :) Warszawa

Ilość piw: 177
Wiadomości: 1162



« Odpowiedz #28 : Grudzień 31, 2009, 12:58:06 »

A jak ktos pracuje na recepcji a marzy o pracy tancerki erotycznej tez powinien ubierac sie do pracy, ktora chce czy lepiej tej, ktora wykonuje?

Ha, ja pracuje (na recepcji, nie jako tancerka wink ) i po prostu mam mundurek... Nici ze wymyslnego stroju wink
Zapisane
magdalinska
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 2911
Wiadomości: 16690



« Odpowiedz #29 : Grudzień 31, 2009, 08:52:43 »

moja baza to:
dzinsy
2 marynarki
bluzki pod marynarke - tu dowolnosc
kozaki typu oficerki
spodnica
szare spodnie w kant
czarny sweterek rozpinany
biała bluzka koszulowa (mam tez czarna, ale w niej w sumie nie chodze)
mała czarna
białe, lniane spodnie

to moja niesmiertelna baza.
od 2 lat szukam czarnej, grubszej marynarki, do dzisiaj nie znalazłam (ale kozaków szukałam 3 lata, wiec daje sobie szanse wink )
powinnam dokupic jeszcze prochowiec i jakies fajne szpilki eleganckie
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #30 : Grudzień 31, 2009, 10:35:40 »

Ha, ja pracuje (na recepcji, nie jako tancerka wink ) i po prostu mam mundurek... Nici ze wymyslnego stroju wink

No to git! Jedne problem z glowy. Ja na codzien nosze do pracy co zlapie bo czesc ciuchów mam w garderobie, ktora jest polaczona z sypialnia i nie chce budzic meza (on w nocy wstaje do malej) wiec nie swiece swiatla a czesc w szafie w pokoju córki. I tam tez nie chce wchdzic. najczesciej lapie cos co znajde w salonie lub lazience :-) Ja to mam klase!

Dodany tekst: Grudzień 31, 2009, 10:37:06
teatr, notariusz, sąd

W Hiszpanii nie.
Bylam raz w teatrze w Londynie. Ja w sukience waskiej, na obcasie, elegancko a ludzie w dresach z reklamówkami z zakupami.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2009, 10:37:06 wysłane przez nionczka » Zapisane
zwierzatko_mojej_mamy
Administrator
*****

Skąd: Kraków

Ilość piw: 6382
Wiadomości: 46815


zdezaktualizowany opis...


« Odpowiedz #31 : Grudzień 31, 2009, 10:50:11 »

no wlasnie ja sie podpisalam pod lista golindy odnosnie tych pojedynczych elegantszych sztuk wlasnie na takie okazje - sama przeciez nie musze sie laszczyc codziennie do pracy, jakbym chciala to bym mogla chyba w dresie chodzic wink ale teatr, prezentacja, raz do roku spotkanie z klientem, rozmowa o prace itd itp to chyba raczej lepiej wygladac fachowo a nie casualowo wink
Zapisane

kto nie wybacza błedów? - kobiety i tetris w 19 levelu Grin

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
salsa
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: W malinowym chruśniaku

Ilość piw: 6177
Wiadomości: 39740



« Odpowiedz #32 : Grudzień 31, 2009, 11:05:01 »

chciałabym zobaczyć mine mojego szefa jak wparowuje do pracy w dresiku Smiley zabiłby mnie śmiechem Cheesy
Zapisane

mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć Smiley
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #33 : Grudzień 31, 2009, 11:13:15 »

chciałabym zobaczyć mine mojego szefa jak wparowuje do pracy w dresiku Smiley zabiłby mnie śmiechem Cheesy

A moj latem chodzi w japonkach :-)
A inny kolega w tunice do ziemi bo przewiewna.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2009, 11:13:41 wysłane przez nionczka » Zapisane
salsa
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: W malinowym chruśniaku

Ilość piw: 6177
Wiadomości: 39740



« Odpowiedz #34 : Grudzień 31, 2009, 11:21:37 »

A moj latem chodzi w japonkach :-)
A inny kolega w tunice do ziemi bo przewiewna.

no moj tez latem potrafi założyć japonki i bermudy z czego my lejemy, ale gdyby ktos z nas tak sie ubrał to chyba by była zjebka

on niestety uważa, ze zasady ustalone przez niego samego akurat jego nie dotyczą Sad
Zapisane
noki
Cicha wiedźma
*

Skąd: Wroclaw/Londyn

Ilość piw: 64
Wiadomości: 284


« Odpowiedz #35 : Grudzień 31, 2009, 11:43:34 »

no to nieźle wychowani

Wiekszosc to podejrzewam turysci, ktorzy nie przykladaja wagi do stroju, bo sa na wakacjach, a bardziej im zalezy na zobaczeniu spektlaklu/musicalu niz targaniu ze soba wizytowego wdzianka w podrecznym  bagazu dopuszczalnego limitu 10 kg u Ryanaira.  I wcale sie nie dziwie.
Zapisane
malybob
Rozmowna wiedźma
*

Skąd: :) Warszawa

Ilość piw: 177
Wiadomości: 1162



« Odpowiedz #36 : Grudzień 31, 2009, 12:40:39 »

no to nieźle wychowani

podobny szok przezylam we Francji w operze.. Moze nie dresy,ale prawie.  crazy
Zapisane
konwalia
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: Poznań

Ilość piw: 2894
Wiadomości: 14363


Explomaniaczka ;)


« Odpowiedz #37 : Grudzień 31, 2009, 05:13:13 »

magoo ja w pracy nosze kitel więc stąd to niechlujstwo ciuchowe, a chciałabym to zmienić
Zapisane


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj


Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj

Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się lub Zaloguj
mayagaramond
Moderator
*****
*

Skąd:

Ilość piw: 6071
Wiadomości: 39524



« Odpowiedz #38 : Grudzień 31, 2009, 05:42:27 »

Wiekszosc to podejrzewam turysci, ktorzy nie przykladaja wagi do stroju, bo sa na wakacjach, a bardziej im zalezy na zobaczeniu spektlaklu/musicalu niz targaniu ze soba wizytowego wdzianka w podrecznym  bagazu dopuszczalnego limitu 10 kg u Ryanaira.  I wcale sie nie dziwie.

to zalezy tez od spektaklu. Nikt przy zdrowych zmyslach nie pojdzie w smokingu do Globe Theatre wink









Dodany tekst: Grudzień 31, 2009, 05:52:00
A to sportowe obuwie (nie mowie tu o addidasach do biegania wink ) to chyba tylko wymysl w PL, i w Anglii/ Niemczech/ Szwajcarii / Wloszech wpuszcza bez problemu w sportowych, aczkolwiek markowych (! wink ) butach.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 31, 2009, 05:52:00 wysłane przez mayagaramond » Zapisane

"Plötzlich bin ich wie verstoßen, und zu einem Übergroßen
wird mir diese Einsamkeit,wenn, auf meiner Brüste Hügeln
stehend, mein Gefühl nach Flügeln oder einem Ende schreit." (Rilke)
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #39 : Grudzień 31, 2009, 06:56:27 »

Ja bylam turystka w Anglii a ci w dresach raczej wygladali na lokalnych. Teatr moze nic wielkiego Dominion, a spektakl musical Notre Dame de Paris. My sie tam z kolezanka zdecydowanie odroznialysmy, ale czulysmy sie przez to raczej lepiej niz gorzej.
Zapisane
chocoladette
Cicha wiedźma
*

Skąd: Częstochowa

Ilość piw: 27
Wiadomości: 155



« Odpowiedz #40 : Styczeń 02, 2010, 03:47:06 »

Cytat: chocoladette  Grudzień 30, 2009, 11:23:45
No wlasnie, jak ktos wykonuje prace biurowa,taka elegancka,  to taka baza mu sie przyda. Ale jak nie, to nie

no jak to? nigdy nigdzie nie chodzi się ubranym elegancko? teatr, notariusz, sąd - cokolwiek - przecież tam się nie zakłada japonek i lnianych spodni wink


Pewnie, ze mu sie przyda, ale bardziej jako ciuchy okazjonalne, a nie podstawowe, a mowa jest tutaj o bazie, czyli jak rozumiem wlasnie tym, co stanowi podstawe szafy.
Zapisane
noki
Cicha wiedźma
*

Skąd: Wroclaw/Londyn

Ilość piw: 64
Wiadomości: 284


« Odpowiedz #41 : Styczeń 02, 2010, 05:24:21 »

turystów juz zadne zasady nie obowiazuja? sorry, ale w nieodpowiednim stroju do teatru/opery wpuszczac nie powinni, tak jak w sportowym obuwiu nie wpuszczaja do klubow

Po latach mieszkania w UK malo rzeczy dotyczacych ubierania sie mnie zdziwi. Sasiad w pizamie idzie po bulki na sniadanie, paniusie z Essex na sylwestra ida w samej sukience, bez zadnego plaszcza, zakietu czy chocby szala, ktory troche ogrzeje, znajomi Australijczycy chodza w japonkach caly rok. Wyjscie do teatru coraz czesciej jest jak wyjscie do kina, na luzie. Czy nalezy ludziom zabronic wejscia do teatru, bo nie sa pod krawatem / w malej czarnej? Nie jestem za noszeniem dresow w takie miejsce, ale casual moim zdaniem wystarcza. Tak samo jest z chodzeniem do kosciola - w Polsce  rewia mody i taksowanie wzrokiem, tutaj nikogo to nie obchodzi jak sie ubieram.
Co do obuwia sportowego - przed lepszymi klubami stoja selekcjonerzy, jesli czlowiek prosto z ulicy chce wejsc. Puby, bary maja to w nosie, ochrona sprawdza tylko nieletnich i pijanych.
W operze bylam tutaj 2 razy, wszyscy na galowo, turystow prosto z ulicy nie bylo.
Ogolnie, bardzo mi odpowiada ten luz ubraniowy, bo ubieram sie dla siebie, a nie dla innych ludzi.
Zapisane
salsa
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd: W malinowym chruśniaku

Ilość piw: 6177
Wiadomości: 39740



« Odpowiedz #42 : Styczeń 02, 2010, 05:43:27 »

Dziewczyny, mozna mowić, ze mamy w duszy kto co ma na sobie i ogólnie lejemy na to, czy ktos lata w piżamie po mieście czy też bez - ale nie zmienia to faktu, iż zasada "jak Cie widzą tak CIe piszą" nie straciła na aktualności.

Niezależnie od szerokości geograficznej prawdą jest, że przyjście np. na spotkanie biznesowe w japonkach i powyciąganym swetrze sprawi, iż nikt nie potraktuje nas poważnie Cheesy . Gdybym chciała zatrudnić sie w kancelarii w przywołanym tu Londynie i poszła na rozmowę w sukience sylwestrowej w cekiny, w złotych szpilach i kapeluszu na poł twarzy to nikt by mnie nie zatrudnił, niezależnie od tego czy recytowałabym kodeksy z pamięci czy nie.

Nie podoba mi się styl polegający na braku stylu - że juz żadne miejsce nie zobowiązuj do porządnego wyglądu. Owszem, mozna latać w piżamie po bułki i zimą w cienkich sukieneczkach, czy do klubu w trampkach - to nie sa miejsca, ktore powinny miec jakis dresscode - ale juz miejsce pracy, szkoła, opera, spotkanie biznesowe, uroczysta impreza itp wymagają moim zdaniem odpowiedniej oprawy, również ciuchowej

nota bene strasznie mi sie nie podoba jak na weselu PM odświętnie ubrani a tu nagle wyłania sie wśrod gości para - on w starych jeansowych portkach a ona w powyciąganych ciuchach i japonkach ( u mnie m.in byała taka para, ale obserwowałam tez na innych weselach) toż to pokazanie, jak serdecznie w dupie ma się ta cała uroczystość Tongue
Zapisane
noki
Cicha wiedźma
*

Skąd: Wroclaw/Londyn

Ilość piw: 64
Wiadomości: 284


« Odpowiedz #43 : Styczeń 02, 2010, 06:13:11 »

o, salsa, temat ubioru gosci weselnych jest jak rzeka - przeswitujace suknie, panie ubrane na bialo, panowie w bialych skarpetach do czarnych spodni, w sandalach, wspomniane juz dzinsy... Mnie czesciej jednak wzrok lecial na ubior fotografow / kamerzystow. Goscie popelniaja gafe nie przykladajac uwagi do ubioru w takiej okazji, ale fotograf / kamerzysta usprawiedliwiaja sie, ze sa w pracy, a przeciez tez powinni dostosowac swoj ubior do charakteru tejze. Ile to razy widzialam panow w rybackich kamizelkach, ktore mialy udawac reporterskie kamizelki sprzetowe, w sandalkach na skarpetach, w bermudach i kwiaciastych koszulach, zgroza.
Zapisane
malybob
Rozmowna wiedźma
*

Skąd: :) Warszawa

Ilość piw: 177
Wiadomości: 1162



« Odpowiedz #44 : Styczeń 02, 2010, 08:16:23 »

Tak samo jest z chodzeniem do kosciola - w Polsce  rewia mody i taksowanie wzrokiem, tutaj nikogo to nie obchodzi jak sie ubieram.


A ja wlasnie w Anglii (no,dobra, z 10 lat temu) bylam pod wrazeniem,ze ludzie do kosciola zakladaja specjalne "niedzielne", bardzo eleganckie stroje. I bardzo mi sie to podobalo.
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #45 : Styczeń 02, 2010, 10:58:44 »

W gruncie rzeczy zgadzam sie z Salsa, ale pracowe ubrania baardzo zaleza od sektora. Ja nie moglabym chodzic do pracy w garsonce i na obcasie bo wygladalabym kretynsko. Podobnie z rozmowami kwalifikacyjnymi i nawet spotkaniami z klientami. Wiadomo, ze czasem trzeba sie ubrac lepiej, ale u nas nigdy to nie bedzie biala koszula do garnituru. Tak samo jak nikt nigdy nie przyszedl pod krawatem choc codzienne koszule sie zdarzaja.
Zapisane
zwierzatko_mojej_mamy
Administrator
*****

Skąd: Kraków

Ilość piw: 6382
Wiadomości: 46815


zdezaktualizowany opis...


« Odpowiedz #46 : Styczeń 02, 2010, 11:07:51 »

no ale mowimy tutaj o 1 spodnicy, 1 spodniach, 1 marynarce wink czasami jak sie wlsnie czlowiek chce ladniej przy moim ubieraniu sie, to bierze 1 rzecz z tych eleganckich i dopelnia mniej formalna reszta - ja tak robilam i nie czulam sie nigdy garsonkowo/sekretarkowo/prezesowa przebrana wink takze chyba mozna to uznac za element bazy - to tylko 3 rzeczy wink
Zapisane
nionczka
Wiedźma-plotkara
*

Skąd: Czasem z domu, czasem z pracy ;-)

Ilość piw: 1515
Wiadomości: 12208



« Odpowiedz #47 : Styczeń 02, 2010, 11:12:10 »

no ale mowimy tutaj o 1 spodnicy, 1 spodniach, 1 marynarce wink czasami jak sie wlsnie czlowiek chce ladniej przy moim ubieraniu sie, to bierze 1 rzecz z tych eleganckich i dopelnia mniej formalna reszta - ja tak robilam i nie czulam sie nigdy garsonkowo/sekretarkowo/prezesowa przebrana wink takze chyba mozna to uznac za element bazy - to tylko 3 rzeczy wink

Zgadzam sie. Koszule mam, marynarki tez, nawet dwie, obie zielone. Kiedy ja ubieram sie elegancko nie mam ani obcasów ani bialo-czarno-szarego stroju a jednak w swiecie, w ktorym sie obracam nikt nie ma watpliwosci, ze jest to stroj wyjsciowy. w innej pracy moze to bylo by za malo nawet na codzien?
Zapisane
zwierzatko_mojej_mamy
Administrator
*****

Skąd: Kraków

Ilość piw: 6382
Wiadomości: 46815


zdezaktualizowany opis...


« Odpowiedz #48 : Styczeń 02, 2010, 11:18:32 »

nionczka no u mnie tez nie ma watpliwosc kiedy jestem na galowo, bo to jest zawsze tak rozne od codziennego, ze nawet moje chlopy z pracy widza wink jedna glupia spodnica, a ile moze  rotfl rotfl
Zapisane
jo_miekka
Wiedźma-plotkara
*
*

Skąd:

Ilość piw: 4802
Wiadomości: 27903



« Odpowiedz #49 : Styczeń 03, 2010, 07:20:48 »

Zgadzam się, że nie do każdej pracy w garsonce i białej bluzce.
Elegancja w pracy to jednak dość szerokie pojęcie. Na szczęście, bo u mnie w robocie kostium to przesada.
Ale w drugą stronę: moim zdaniem do JAKIEJKOLWIEK pracy nie należy chodzić w butach z odkrytymi palcami, gołymi ramionami, w szortach, w przesadnych dekoltach. To po prostu kwestia smaku i dobrego wychowania.
To mówiłam ja: dresiara w sukience Cheesy
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 5 6 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  



PustaMiska - akcja charytatywna
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2008, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!