Brzuch po porodzie.Niby wiedzialam,ze cudow nie ma, ale jak sie zobaczylam w lustrze to

Po miesiacu jest lepiej, ale duzo pracy przede mna,zeby go doprowadzic do stanu sprzed ciazy.
Ze waga nie leci cudownie w dol tylko dlatego, ze karmie piersia. A myslalam, ze to wystarczy.
Ze mozna przetrwac cala ciaze bez ani jednego rozstepu, po czym z przerazeniem obserwowac te paskudne paski pojawiajace sie w 3 dobie po porodzie na jednej piersi (na drugiej nie ma ani jednego).
Ze mimo ciezkiego porodu i nieprzespanych 3 dni mozna po porodzie czuc tak ogromny przyplyw energii. Gory moglam przenosic...
Nasluchalam sie wczesniej jakie to karmienie piersia trudne i bolesne, ze na pewno bede potrzebowala pomocy poloznej i takie tam. No i zdziwilam sie, ze okazalo sie to wszystko zupelnie naturalne i oczywiste, wiedzialam co i jak jalos tak instynktownie, karmienie Klary sprawia mi ogromna przyjemnosc i satysfakcje.
Ze mozna az tak bardzo chciec seksu
