Strefa Ślubna
Luty 13, 2012, 09:28:18
1 Godzina
1 Dzień
1 Tydzień
1 Miesiąc
Zawsze
Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Strona główna
Pomoc
Zaloguj się
Rejestracja
Efektywna reklama na forum sprzedawana za pomocą AdTaily
(PLALLADTAILY0002)
Strefa Ślubna
>
Strefa matek, żon i kochanek
>
Strefa żonki i kochanki
> Wątek:
to chyba koniec...
Strony:
1
[
2
]
Do dołu
Drukuj
Autor
Wątek: to chyba koniec... (Przeczytany 6238 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
foszek
Wiedźma-plotkara
Skąd: F.
Ilość piw: 2003
Wiadomości: 8749
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #25
:
Październik 05, 2007, 03:01:03 »
Cytat: "zosiaczek25"
Wedlug Cie bie oczywiscie w takiej sytuacji powinnam siedziec i cieszyc sie, ze przynajmniej maz mnie wybawil ze staropanienstwa.
Nic bardziej przeciwnego.
Uwazam ze nawet zle postapilas wychodzac za niego za maz.
Zreszta co to za staropoanienstwo w wieku 26 lat.
Ja wychodze tylko z zalozenia, ze wina nigdy nie lezy jednoznacznie po jednej stronie.
Nie znam Ciebie i nie znam sytuacji, czytam tylko to co napisalas.
Przykro mi, ze nie potrafie Ciebie poglaskac po glowce i powiedziec: biadactwo moje kochane, jki krzyz panski przyszlo Ci niesc.
Wiedzialas co sie swieci a jednak zdecydowalas sie pojsc przed oltarz. Wiec teraz zdecyduj sie w ta albo w druga strone.
Wg mnie Twoja sytuacja niczym nie rozni sie do sytuacji jakiej mialam przyjemnosc (??) byc swiadkiem: Mlody do mlodej przed kosciolem. Jeszcze moge Ci powiedziec nie.
Czesto sie zastanawiamy dlaczego kobiety nie odchodza od mezow, ktorzy je bija.
Ciebie nie bije tylko zneca sie nad Toba psychicznie (takie jest moje zdanie).
Cytat: "zosiaczek25"
A pozatym, o czyjej niespelnionej milosci piszesz?
:arrow:
Cytat: "zosiaczek25"
A zerwalismy ze soba pare lat temu wlasnie ze wzgledu na odleglosc. Po moim wyjezdzie nie widzielismy wowczas sensu kontynuowac nasz zwiazek w sytuacji, gdy nie wiadomo kiedy i czy wogole jeszcze bysmy sie spotkali. Myslelismy, ze po jakims czasie nam przejdzie, spotkamy kogos, zaangazujemy sie w inne zwiazki i zapomnimy o sobie. I prawie nam sie to udalo.
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Strefa Ślubna
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #25 :
Październik 05, 2007, 03:01:03 »
Zapisane
salsa
Wiedźma-plotkara
Skąd: W malinowym chruśniaku
Ilość piw: 6178
Wiadomości: 39794
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #26
:
Październik 05, 2007, 03:02:10 »
zosiaczek25
, kotek, ale spokojnie, mówiąc "pomoc" miałam na myśli to ze one sie przejeły Twoja sytuacja i szukaja maja różne pomysł-a to ze niekoniecznie trafione, to coz, taka juz ludzka natura. NIe powinnaś brać wszystkiego do siebie:)
Cytat: "zosiaczek25"
ak ty bys sie czula, gdyby ci maz dwa dni po slubie powiedzial, ze cie nie kocha, bo kocha kogos innego az wreszcie po 3 miesiacach powiedzialby, ze tym kims jest jego byla dziewczyna? Jak bys sie czula, gdyby po tym wszystkim ktos inny okazal ci troske?
po pierwsze, uspokoj sie.
po drugie to nie wiem jakbym sie czuła bo nigdy tego nie rpzezyłam-z mezem. przezyłam cos takiego z facetem , w ktorym byłam dosc mozna zakochana-z bolem serca, ale wykopałam go ze sowjego zycia i absolutnie nie dopusciłam do zadnego sotkania dopóki nie uporałam sie z tamtem-potem stał sie dla mnie tak obojetny ze do dzis nie moge uwierzyc co w nim tak mnie ciagneło
po ostanie-wpadanie w depresje to nie jest rozwiązanie. Jest CI ciezko i ejsli czujesz,z e sie zapadasz i nie dasz rady to szybko poszukaj terapii
gadanie na necie Ci nie pomoże-potrzebna jest terapia i moze jakies leki przeciw depresji, ale o tym decyduje juz terapeuta
pomoc psychologa w takich sytuacjach pomaga szybciej niż w pojedynkę zrozumiec własna sytuacje pozbierać sie i zaczac nowe , silniejsze zycie.
nie reaguj złoscia, my chcemy Twojego dobra i chcemy zebys sie pozbierała i wzieła w garść;)
Zapisane
mąż mężem ale życie prywatne trzeba mieć
foszek
Wiedźma-plotkara
Skąd: F.
Ilość piw: 2003
Wiadomości: 8749
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #27
:
Październik 05, 2007, 03:02:27 »
co do usamodzielnienia sie: czy tam u Was nie ma czego takiego jak alimenty ewentualnie??
Zapisane
zosiaczek25
Gość
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #28
:
Październik 05, 2007, 03:15:10 »
foszek
,
Maz planujac nasz rozwod, nie raz wspomnial o utrzymaniu. Ale ja w zyciu bym sie na cos takiego nie zgodzila, co mu oczywiscie powiedzialam. Co do tego bledu, o ktorym piszesz wyzej, w zupelnosci sie z toba zgadzam. Glupia bylam, ze powiedzialam "tak". Caly slub w kosciele siedzialam i prawie ryczalam, bo nie wiedzialam, czy dobrze robie. Ale przyjaciolka powiedziala mi wtedy, ze to co on mi powiedzial, to przez stres slubny i ja tez przez ten stres slubny mam takie mysli i ze na pewno po slubie bedzie wszystko ok... Nie chce, zeby mnie tu ktos glaskal po glowce. Chcialam jedynie wyladowac z siebie to wszystko, co mnie dreczy juz od kilku miesiecy i co maz regularnie podsyca. Nie mowie, ze ja jestem bez winy. Przeciwnie, to do siebie samej mam najwiekszy zal- ze przeczuwajac to wszystko jednak wyszlam za niego.
Chce z nim dzis wyjsc do jakiegos klubu, pobawic sie, potanczyc, moze to nas znow do siebie zblizy...
Zapisane
foszek
Wiedźma-plotkara
Skąd: F.
Ilość piw: 2003
Wiadomości: 8749
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #29
:
Październik 05, 2007, 03:22:30 »
zosiaczek25
Widze ze w trakcie piasnia postu co nieco mi umknelo:
:arrow: nie sugeruje ze romasowalas, badz romansujesz, dla mnie dziwne byylo po prostu ze nagle nie z tego nie z owego dostajesz @ od Eksia z taka a nie inna trescia.
Cytat: zosiaczek25
Maz planujac nasz rozwod, nie raz wspomnial o utrzymaniu. Ale ja w zyciu bym sie na cos takiego nie zgodzila, co mu oczywiscie powiedzialam.
duma do kieszeni, zawsze mozesz mu pozniej podziekowac za dalsza pomoc. I tak przeciez teraz jestes na jego utrzymaniu
«
Ostatnia zmiana: Październik 18, 2011, 09:42:02 wysłane przez foszek
»
Zapisane
maroonbug
Gość
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #30
:
Październik 05, 2007, 03:39:21 »
Zosiaczku, sytuacji Twej nie znam, ale fakt ze jestes calkowicie uzalezniona od meza nie miesci mi sie w glowie. Abstrahujac jednak od moich mozliwosci zrozumienia, jak do tego w ogole doszlo, uwazam ze powinnas pomyslec o tym zeby sie usamodzielnic, jak radzi Salsa. Jezeli chcesz ten zwiazek naprawiac, to najskuteczniej zrobisz to jako niezalezna, silna kobieta, ktora zyje wlasnym zyciem. Jesli sie rozstaniecie to tez bedzie Ci lepiej jak bedziesz miala cos wlasnego.
Siedzac w domu i bedac nieszczesliwa, a takze probujac meza ulagodzic mozesz go jeszcze bardziej zniechecac do siebie, bo on czuje sie coraz bardziej odpowiedzialny za Ciebie i na przyklad nie ma serca podjac ostatecznej decyzji, bo nie wie jak sobie z tym poradzisz. I przez to jest taki zgorzknialy i zimny, a jednoczesnie za malo stanowczy zeby to zakonczyc. Lub pozwolic Tobie to zakonczyc.
Poza tym poradzilabym Ci sie otrzasnac, co nie jest latwe, i gadka- szmatka, co ja wiem o takich problemach, ale jesli on juz jasno powiedzial ze Cie nie kocha, i kocha inna (czego nie doczytalam wczesniej), to raczej juz nigdy mu tego nie wybaczysz. Jego postawa nie wskazuje tez na chec walki o Wasz zwiazek (bo w teorie kryminalna, przedstawiona powyzej nie za bardzo chce mi sie wierzyc- znaczy ze on jest cudownym altruista, ktory usuwa sie, bo mysli ze z innym bedziesz szczesliwsza, bo go kochasz...). I terapia, jak radza Dziewczyny jest super pomyslem, i na pewno Ci pomoze nabrac dystansu do calej sytuacji i podjac decyzje. Moze byc tez ze jestes w stanie ktory wymaga leczenia, i tego nie wolno Ci zbagatelizowac.
[
Dodano
: 05-10-2007, 16:43
]
zdaje mi sie ze jezeli On przed slubem sugerowal, ze nie chce brac slubu, i uklada sie miedzy Wami tak jak sie uklada, to jest to masz podstawe do walki o uniewaznienie. ale prawnikiem nie jestem, musisz zrobic dokladny research. jest swiatlo w tunelu: mozna wziac slub po ogloszeniu niewaznosci malzenstwa. stos papierow trzeba przygotowac, ale mozna:
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Zapisane
Kasia
Wiedźma-plotkara
Skąd: Warszawa
Ilość piw: 5960
Wiadomości: 31838
invisible
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #31
:
Październik 05, 2007, 04:33:07 »
tak jak juz wcześnij pisałam
jest szansa na uniewaznienie małżeństwa
tylko trzebaby udowodnić że N tak naprwdę nie chciał brać tego ślubu tylko zmusiła go do tego sytuacja
proces unieważniania ślubu jest długi i męczący ale nie jest to niemożliwe
zosiaczek głowa do góry
teraz nie ma już co lać łez
trzeba się wziąć w garść i zacząć życie od nowa
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Może nie jestem doskonała, może
ale doskonale sobie z tym radzę
foszek
Wiedźma-plotkara
Skąd: F.
Ilość piw: 2003
Wiadomości: 8749
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #32
:
Październik 05, 2007, 04:37:36 »
Cytat: "Kasia"
trzeba się wziąć w garść i zacząć życie od nowa
Rozstanie to nie koniec zycia, wrecz przeciwnie, to dopiero poczatek nowego zycia
Zapisane
kamu2
Wiedźma-plotkara
Skąd: Częstochowa
Ilość piw: 516
Wiadomości: 2614
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #33
:
Październik 05, 2007, 04:43:10 »
Zosiaczek jak przeczytałam Twój dzisiejszy post to aż mnie zmroziło.Strasznie mi przykro że Ciebie to spotkało.Czytałam Twoje posty na gw, pamietam jak sie do ślubu szykowałas.Minęło tak mało czasu a on Cię rani takimi strasznymi słowami.Może powiniści udać się do jakiejś poradni małżenskiej.
Rozumiem w pewnym sensie czmu mailujesz ze swoim ex,pozwala Ci to pewnie na chwile zapomniec,poczuć się kochaną.
Jeśli myslisz że nie ma czego już ratować to może faktycznie czas pomyśleć o rozwodzie.Nie ma sensu tkwić w tym beznadziejnym zwiąsku.Jestes młodą kobietą,musisz dać sobie szanse na szczęście i miłość.
Pozdrawiam Cię z całego serca i trzymam za Ciebie kciuki
Zapisane
prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak posłodzisz-słodka, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką!
zosiaczek25
Gość
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #34
:
Październik 05, 2007, 04:43:41 »
foszek
,
"nie sugeruje ze romasowalas, badz romansujesz, dla mnie dziwne byylo po prostu ze nagle nie z tego nie z owego dostajesz @ od Eksia z taka a nie inna trescia. "
Nie napisalam po prostu wszystkiego, bo nie chcialam, aby wygladalo to na spowiadanie sie przed wami. Ale skoro teraz wyglada na to, ze albo ja potajemnie romansuje z eksem albo on czycha na rozpad mojego zwiazku... Z moim ex od naszego rozstania utrzymujemy przyjazne stosunki. Caly czas mamy kontakt, choc moze dosc rzadki. 2 tygodnie temu napisal mi, aby sie zwierzyc, bo wlasnie rozstal sie ze swoja dziewczyna. Spytal, co u mnie, wiec mu napisalam. W odpowiedzi on wlasnie napisal, ze moze nasze zwiazki wala sie, bo nie przestalismy sie kochac. Ja zas odpowiedzialam, ze moze tak, ale w tym momencie chce ratowac moje malzenstwo. I tyle. To, ze utrzymujemy kontakt, ze piszemy do siebie, smsujemy, wcale nie znaczy, ze sa to wiadomosci, w ktorych tylko wyznajemy sobie uczucie. Przynajmniej ja traktuje go bardziej jako kogos, kto mnie dobrze zna i komu moge powiedziec o wszystkim, bo wiem, ze mnie zrozumie.
"I tak przeciez teraz jestes na jego utrzymaniu".
Coz, ja widze to inaczej. Zyjemy w symbiozie. Ja robie wszystko w domu, pomimo, ze mam tez obowiazki zwiazane ze studiami a on pracuje i po pracy w domu nie kiwnie palcem. Uwazam, ze w takiej sytuacji miska zupy mi sie nalezy. Bo na "zbyteczne" wydatki typu ciuch i kosmetyk, zarabiam pracami dorywczymi. Tymczasem, gdyby on placil na moje utrzymanie po rozwodzie, sytuacja dla mnie wygladalaby inaczej. Moze i unosze sie duma, ale dla mnie byloby to upokorzeniem brac pieniadze od bylego meza.
Zapisane
mary_popins
Wygadana wiedźma
Skąd:
Ilość piw: 141
Wiadomości: 4765
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #35
:
Październik 05, 2007, 05:46:06 »
Myślę, że warto zorientować się w możliwościach unieważnienia tego małżeństwa. W Pl takie sprawy załatwiane są w Kurii, gdzie jest też Sąd Biskupi. Poszukaj tam gdzie mieszkasz, żebyś wiedziała jakie masz szanse.
Co do reszty, nie potrafię niczego poradzić. Przychylam się do pierwszej wypowiedzi salsy.
Zapisane
eva_luna
Wiedźma aktywna
Skąd: Gdańsk
Ilość piw: 266
Wiadomości: 2819
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #36
:
Październik 05, 2007, 07:51:49 »
Zosiaczek strasznie smutna ta historia. Jesli chodzi o uniewaznienie slubu, to tak sie sklada, ze rozmawialam dzis z moja fryzjerka, ktora jest w trakcie uniewazniania malzenstwa. Powiedziala mi, ze trwa to znacznie krocej niz kiedys i nie jest juz takim problemem. Wiec mysle, ze warto sie tym zainteresowac i wrocic do stanu przed, choc mam swiadomosc, ze zapomniec sie nie da.
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
zuzia
Wiedźma-plotkara
Skąd: Warszawa
Ilość piw: 5874
Wiadomości: 28445
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #37
:
Październik 08, 2007, 09:31:18 »
zosiaczek25
,
i jak tam twoje sprawy? bo zupełnie zamilkłaś. W pt. chciałaś męża gdzieś wyciągnąć. Jak wam minął weekend? jak się czujesz?
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
elizapj
Wiedźma aktywna
Skąd: agdziemnieniema
Ilość piw: 228
Wiadomości: 2733
http://moje9miesiecy.blogspot.com/
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #38
:
Październik 08, 2007, 05:57:15 »
jak Ci tu dodac otuchy nie wiem, ale mysle, ze mi w Twojej sytuacji pomoglo by myslec o mezu jak o chlopaku, a o malzenstwie jak o tysiacu poprzednich zwiazkow. mysle ze te 'magiczne' slowa niepotrzebnie dodaja Ci stresu i zaciemniaja scenariusz, kt przeciez chyba wszytskie kobiety znaja...,ktora z nasz nie doswiadczyla podobnej (w jakims sensie) sytuacji...?
przykre owszem, ze to akurat po slubie, i tak szybko, ale odsun zupelnie te elementy od oceny sytuacji. Mysle, ze kazda z nas bylaby tak samo zalamana po czy przed slubem. konktekst jest wazny, ale czasami niepotrzebnie sie go scislo trzymamy. moze nalezy sprawe splycic do podstaw, a te sa chyba wlasnie takie jak w tysiacach innych zwiazkach w kryzysie. spojrz wiec moze na to wszytsko tak jakby tego malzenstwa nigdy nie bylo i zastanow sie jakbys sie zachowala gdyby sie to wydarzylo, gdybyscie byli para nie sformalizowana. moze to Ci pomoze...
trzymam kciuki za to wyjscie, kt planowalas w pt. daj nam znac, jesli nadal potrzebujesz sie wygadac.
ps.
Cytat: "zosiaczek25"
ze przykro mu, ale on mnie nie kocha
ktos sie juz wyzej pytal...wlasnie co on chce zrobic? bo moze 'najlatwiej' teraz by Ci bylo dzialac na podstawie jego zachowan...skoro sama jestes zagubiona...i musisz sie jeszcze z myslami i uczuciami pozbierac...to moze ustal na tyle na ile sie da czego on chce, chcialnby teraz..i sie sproboj do tego ustosunkowac, najpierw emocjonalnie...a potem w dzialaniu...
zycze duzo wytrwalosci sily:)!
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
maraxela
Wiedźma-plotkara
Skąd: z ksieżyca
Ilość piw: 1714
Wiadomości: 24420
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #39
:
Październik 12, 2007, 03:13:42 »
zisiaczek nie wiem co powiedziec :-( strasznie mi przykro dziewczyny napisaly wszystko z czym rowniez ja sie zgadzam.A moze zostaw te studia na razie wroc do kraju-w tej sytuacji nauka i tak ci nie wyjdzie.W polsce o wiele latwiej znalesc prace.Zostaw to w zawieszeniu wroc do rodzicows do przyjacil do znajomych.Masz silna depresje nie brnij w nia dalej.moze mozemy ci jakjos pomoc??
Zapisane
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Nie masz uprawnień do ogladania linków i obrazków.
Zarejestruj się
lub
Zaloguj
Ludzie nie chorują tak jak w książce... nie wiem... nie potrafią ? nie chcą ? ... ;]
salsa
Wiedźma-plotkara
Skąd: W malinowym chruśniaku
Ilość piw: 6178
Wiadomości: 39794
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #40
:
Październik 18, 2007, 05:31:28 »
i jak sie sprawa toczy?? doszliscie do porozumienia??
Zapisane
ddu
Wiedźma-plotkara
Skąd: Toruń
Ilość piw: 1948
Wiadomości: 10370
to chyba koniec...
«
Odpowiedz #41
:
Październik 18, 2007, 10:05:55 »
no właśnie, też dziś o tym pomyslałam... jakieś światełko? powodzenia!
Zapisane
aneta9
Zupelnie nowa wiedźma
Skąd:
Ilość piw: 0
Wiadomości: 1
Odp: to chyba koniec...
«
Odpowiedz #42
:
Październik 17, 2011, 07:22:18 »
witaj
dziś pierwszy raz zajrzałam na tą stronkę i od razu przeczytałam twój wątek, po dacie widzę że to odległa sprawa, ciekawi mnie jak ci się poukładało w życiu, jeśli możesz to napisz. Pozdrawiam ciepło. Aneta.
Zapisane
Strony:
1
[
2
]
Do góry
Drukuj
Strefa Ślubna
>
Strefa matek, żon i kochanek
>
Strefa żonki i kochanki
> Wątek:
to chyba koniec...
Skocz do:
Wybierz cel:
-----------------------------
Strefa Ślubna
-----------------------------
=> Strefa planowania
===> Nasze kompletne stylizacje
===> Bukiety, kwiaty..
===> Menu, torty, alkohole..
===> Zaproszenia, winietki..
===> Sale, dekoracje, ustawienia stołów..
===> Muzyka, pierwszy taniec..
===> Fotografia, video, plenery..
===> Fryzury ślubne, co no głowę?..
===> Makijaże ślubne, paznokcie..
===> Zwyczaje, tradycje, savoir vivre..
===> Auta, dekoracja aut, transport..
===> Formalności cywilne, kościelne, poślubne..
===> Biżuteria i obrączki..
===> Buty..
=> Strefa relacji okołoślubnych
-----------------------------
Strefa matek, żon i kochanek
-----------------------------
=> Strefa ciążowa
=> Strefa dziecięca
=> Strefa żonki i kochanki
-----------------------------
Strefa po godzinach
-----------------------------
=> Strefa plotek
=> Strefa mody i urody
=> Strefa fitness
=> Strefa zdrowia
=> Strefa dobrej kuchni
=> Strefa mieszkaniowa
=> Strefa kulturalna
=> Strefa turystyczno-podróżnicza
-----------------------------
Strefa Handlowa
-----------------------------
=> Bazar ślubny
===> Sprzedam
===> Kupię
===> Inne
=> Bazar rozmaitości
===> Sprzedam
===> Kupię
===> Inne
-----------------------------
Strefa porządkowa
-----------------------------
=> "Regulamin i netykieta" :)
Ładowanie...